5.02 – z jednej strony fajna data…

Fajna, bo 2 lata temu Cheik troszkę popsuł bratu Wariata świętowanie zwycięstwa jego Arsenalu… A przecież przegrywaliśmy już 0-4 :-). Pamiętny mecz i jeden z najlepszych jakie miałem okazje oglądać w wykonaniu Newcastle. Powrót do gry przy 4 bramkach straty to duże wyzwanie, ale udało się :-). Data również fajna z powodu Papissa i jego gola w debiucie równo rok temu z AV. Bramka nieprzeciętnej urody, ale Dembuś nr 2 pokazał później (a czego niestety nie mogłem zobaczyć na żywo w TV, bo… nie mogłem…), że jeszcze ładniejsze umie strzelać. Sam zapewne nie wie(dział) jak to robi, ale wpadało :-).

Cheik Tiote vs Arsenal (2010-11)

Papiss Cissé vs Aston Villa (2011-12)

5 komentarzy do wpisu „5.02 – z jednej strony fajna data…”

Dodaj komentarz