Dembuś nr 22

Sezon za nami to trzeba zacząć cykl z golami Papisika zagęszczać ruchy z bramkami Dembusia. Tym razem bramka dająca wyjazdowy remis z Reading. Można pomyśleć, że co to za chujnia jak tylko remis ze słabiutkim Reading, ale w meczu rewanżowym szybko przekonaliśmy się jaka jest różnica jak na boisku zabrakło Dembusia…  Nawet z takimi dziadami Siwy potrafił przegrać u siebie… A z resztą z kim on nie przegrał u siebie? Na koniec sezonu to każdy jechał jak po swoje. Dobrze, że to już za nami. Za to niedobrze, że Siwy cały czas jest w klubie. I jak tu z nadzieją patrzeć na kolejny sezon?…

Dembuś nr 22 – vs Reading (29-09-12)

Dodaj komentarz