Po powrocie do Serie A klub znad jeziora Como przestał być wyłącznie ciekawostką dla fanów włoskiego futbolu. Como 1907 łączy ponadstuletnią historię, ambitny projekt właścicielski i wyjątkowy stadion, a w 2026 roku po raz pierwszy rywalizuje także w Lidze Mistrzów. Poniżej porządkuję najważniejsze informacje o jego drodze, trenerze, kadrze, stadionie oraz znaczeniu dla włoskiej piłki.
Klub znad jeziora, który w kilka lat przeszedł drogę z Serie D do Europy
- Historia: klub powstał w 1907 roku w Como, w Lombardii.
- Powrót do elity: awans do Serie A wywalczony w sezonie 2023/2024 zakończył ponad 20-letnią przerwę.
- Stadion: domowe mecze odbywają się na Stadio Giuseppe Sinigaglia nad brzegiem jeziora Como.
- Trener: zespół prowadzi Cesc Fàbregas, były mistrz świata i Europy.
- Europa: sezon 2026/2027 przyniósł pierwszy w historii klubu udział w Lidze Mistrzów.
Co trzeba wiedzieć o klubie z Como
Como to włoski klub piłkarski założony w 1907 roku. Reprezentuje miasto położone w Lombardii, niedaleko granicy ze Szwajcarią. Błękitno-białe barwy dobrze pasują do lokalizacji, bo stadion znajduje się niemal nad samym jeziorem.
| Informacja | Dane |
|---|---|
| Miasto | Como, Lombardia |
| Rok założenia | 1907 |
| Stadion | Stadio Giuseppe Sinigaglia |
| Najwyższa liga | Serie A |
| Właściciel | SENT Entertainment Ltd. |
| Trener w 2026 roku | Cesc Fàbregas |
Włoska nazwa klubu bywa mylona z nazwą miasta, ale dla kibica najważniejsze jest to, że mamy do czynienia z zespołem o mocno lokalnej tożsamości. Oficjalna strona klubu podaje, że drużyna spędziła wcześniej 13 sezonów w Serie A, choć przez długi czas pozostawała poza głównym nurtem włoskiego futbolu.
Droga z kryzysu do Serie A
Historia Como nie jest prostą opowieścią o bogatym właścicielu, który kupił gotowy sukces. Klub przechodził przez problemy finansowe, spadki i reorganizację. Po bankructwie w 2017 roku musiał rozpocząć rywalizację od Serie D, czyli czwartego poziomu rozgrywek we Włoszech.
Przełom nastąpił w 2019 roku, gdy klub przejęła spółka SENT Entertainment Ltd. Nowe kierownictwo postawiło na stabilność finansową, infrastrukturę i stopniowe budowanie zespołu. W pierwszym sezonie po zmianie właściciela Como wygrało Serie D, a dwa lata później zwyciężyło w Serie C.
- 2017/2018: start od Serie D po problemach organizacyjnych.
- 2018/2019: wygrana Serie D i awans do Serie C.
- 2020/2021: mistrzostwo Serie C oraz promocja do Serie B.
- 2023/2024: drugie miejsce w Serie B i powrót do Serie A po ponad 20 latach.
Najbardziej przekonuje mnie właśnie tempo, ale także kolejność tych zmian. Como najpierw odbudowało podstawy, dopiero później zaczęło przyciągać większe nazwiska i walczyć o najwyższe cele. To istotna różnica między trwałym projektem a krótkim transferowym eksperymentem.
Właściciel i pomysł na rozwój zespołu
Po przejęciu klubu właściciele zaczęli inwestować nie tylko w pierwszą drużynę. Rozwijano struktury administracyjne, akademię, zaplecze treningowe oraz stadion. Taki model wymaga cierpliwości, ale daje większą szansę na utrzymanie poziomu po awansie.
Como korzysta z atrakcyjności miasta i regionu, lecz nie powinno być traktowane wyłącznie jako klub celebrytów. Obecność znanych postaci, takich jak Thierry Henry czy Cesc Fàbregas, zwiększyła rozpoznawalność marki, ale o wartości sportowej decydują przede wszystkim rekrutacja, scouting i praca trenera.
W praktyce klub stara się łączyć kilka grup zawodników. Doświadczony piłkarz ma pomóc w zarządzaniu meczem, młody talent może podnieść dynamikę zespołu, a zawodnik wypożyczony daje elastyczność finansową. Ryzyko polega na tym, że taka kadra potrzebuje czasu, aby wypracować automatyzmy.
Nie każdy drogi transfer będzie sukcesem. W przypadku zespołu rozwijającego się tak szybko największym problemem bywa zachowanie równowagi między ambicją a stabilnością. Sam zwracam uwagę na to, czy klub potrafi poprawiać wyniki bez ciągłej wymiany połowy składu.
Cesc Fàbregas i styl gry
Cesc Fàbregas najpierw trafił do Como jako zawodnik, a później przejął funkcję trenera pierwszego zespołu. To ciekawy przypadek, ponieważ jego największym atutem nie jest wyłącznie nazwisko, lecz doświadczenie wyniesione z gry w Hiszpanii, Anglii i reprezentacji.
Jego zespoły próbują budować akcje od tyłu, utrzymywać się przy piłce i kontrolować tempo spotkania. W terminologii taktycznej oznacza to preferencję dla gry pozycyjnej, czyli ustawiania zawodników tak, aby stale tworzyć kilka bezpiecznych możliwości podania.
Taki pomysł może działać bardzo dobrze przeciwko rywalom, którzy oddają przestrzeń. W Serie A pojawia się jednak problem presji, szybkiego odbioru i jakości indywidualnej przeciwnika. Dlatego samo posiadanie piłki nie wystarczy. Como musi także sprawnie reagować po stracie oraz dobrze bronić stałych fragmentów.
W kadrze ważną rolę odgrywa połączenie młodości z doświadczeniem. Klub pozyskuje zawodników technicznych, mobilnych i zdolnych do gry na kilku pozycjach. Moim zdaniem najciekawszy będzie nie jeden konkretny transfer, lecz to, czy Fàbregas zbuduje spójny mechanizm zespołowy.
Stadio Giuseppe Sinigaglia to część tożsamości klubu

Stadio Giuseppe Sinigaglia jest jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów we włoskim futbolu. Jego położenie nad jeziorem sprawia, że mecz w Como wygląda inaczej niż spotkanie na typowym, oddalonym od centrum stadionie.
Obiekt od niemal wieku pozostaje domem drużyny. W związku z awansem na europejski poziom przeprowadzono prace obejmujące między innymi trybunę, infrastrukturę bezpieczeństwa i zaplecze operacyjne. Oficjalne informacje klubu potwierdzają, że stadion został dopuszczony do organizacji domowych meczów Ligi Mistrzów w sezonie 2026/2027.
Dla kibica z Polski oznacza to bardzo ciekawy kierunek na piłkarski wyjazd. Como można połączyć z krótkim pobytem nad jeziorem, ale trzeba pamiętać, że popularność turystyczna miasta podnosi ceny noclegów. Największy koszt często nie dotyczy biletu, lecz zakwaterowania i transportu w dniu meczu.
Przeczytaj również: Atalanta Bergamo - historia, styl gry i europejskie ambicje
Na co zwrócić uwagę podczas wyjazdu
- Bilety najlepiej kupować z wyprzedzeniem, szczególnie na mecze europejskie.
- Warto sprawdzić sektor i zasady wejścia, ponieważ stadion przechodził modernizację.
- Nocleg w samym Como bywa drogi, więc alternatywą może być Mediolan lub miejscowości nad jeziorem.
- Na stadion najlepiej dotrzeć wcześniej, bo okolice Sinigaglii są położone blisko centrum i mogą się szybko zapełniać.
Atmosfera jest tu ważniejsza niż rozmiar obiektu. Sinigaglia nie imponuje skalą porównywalną z San Siro, ale daje kibicowi poczucie bliskości boiska. Właśnie ten kameralny charakter może być jednym z atutów Como w meczach, w których faworyt nie czuje się komfortowo.
Como w 2026 roku i pierwszy europejski sprawdzian
Sezon 2026/2027 zapisał się w historii klubu jako pierwszy z udziałem w Lidze Mistrzów. To ogromny skok w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat, gdy zespół rywalizował jeszcze na niższych szczeblach włoskiego systemu.
Gra w Europie przynosi prestiż, dodatkowe przychody i możliwość przyciągania lepszych zawodników. Jednocześnie oznacza więcej spotkań, dalsze podróże i większe obciążenie kadry. Klub musi zarządzać minutami podstawowych piłkarzy, ponieważ intensywność Serie A połączona z europejskim terminarzem szybko exposesuje braki.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc, czy Como potrafi rozegrać jeden efektowny mecz. Ciekawsze jest to, czy utrzyma konkurencyjność przez cały sezon. Potrzebne będą szeroka kadra, zdrowie liderów oraz umiejętność zdobywania punktów także w spotkaniach, które nie układają się po myśli trenera.
W polskich mediach taki klub łatwo przedstawić jako bajkową historię. Ja patrzyłbym na niego szerzej. Como jest przykładem, że odbudowa klubu może przynieść wielki efekt, ale dopiero regularne wyniki pokażą, czy mamy do czynienia z trwałą zmianą pozycji, czy tylko wyjątkowym momentem.
Dlaczego ten włoski projekt warto obserwować
Como łączy kilka elementów, które rzadko występują razem. Ma ponad 100 lat historii, stadion o wyjątkowym położeniu, ambitnych właścicieli i trenera kojarzonego z najwyższym poziomem europejskiej piłki.
Dla kibica szukającego ciekawego zagranicznego klubu to zespół, którego rozwój można obserwować niemal etapami. Najbliższe sezony pokażą, czy Como na stałe zadomowi się w Serie A i wykorzysta Ligę Mistrzów jako początek większej historii, a nie jej jednorazowy finał.