Którzy Polacy wygrali Ligę Mistrzów? Cztery nazwiska

Cezary Ostrowski .

10 lipca 2026

Uśmiechnięty siatkarz z blond włosami, jeden z tych, którzy wygrali Ligę Mistrzów, w białej koszulce z polską flagą.

Gdy pada pytanie, którzy polscy piłkarze sięgnęli po najważniejsze klubowe trofeum w Europie, odpowiedź nie jest długa, ale wymaga jednego ważnego doprecyzowania. Poniżej przedstawiam zwycięzców Pucharu Europy i Ligi Mistrzów, opisuję ich finały, rolę w zespołach oraz wyjaśniam, dlaczego Tomasz Kuszczak bywa liczony osobno.

Cztery nazwiska tworzą oficjalną listę polskich zwycięzców

  • Zbigniew Boniek wygrał Puchar Europy z Juventusem w 1985 roku.
  • Józef Młynarczyk triumfował z FC Porto w 1987 roku.
  • Jerzy Dudek zdobył trofeum z Liverpoolem w 2005 roku po pamiętnym konkursie rzutów karnych.
  • Robert Lewandowski zwyciężył z Bayernem Monachium w 2020 roku.
  • Tomasz Kuszczak był w kadrze Manchesteru United na zwycięski finał w 2008 roku, ale nie pojawił się na boisku.

Robert Lewandowski, jeden z najlepszych polskich piłkarzy, w koszulce FC Barcelony. Marzy o tym, by dołączyć do grona Polaków, którzy wygrali Ligę Mistrzów.

Kto z Polski ma na koncie najważniejsze klubowe trofeum

W oficjalnym ujęciu UEFA Polska ma czterech piłkarzy, którzy wystąpili w zwycięskich finałach Pucharu Europy lub Ligi Mistrzów. Trzeba pamiętać, że obecna Liga Mistrzów jest kontynuacją wcześniejszego Pucharu Europy, dlatego triumfy z lat 1985 i 1987 należy liczyć do tej samej historii.

Piłkarz Klub Sezon Finał
Zbigniew Boniek Juventus 1984/1985 Juventus 1:0 Liverpool
Józef Młynarczyk FC Porto 1986/1987 FC Porto 2:1 Bayern Monachium
Jerzy Dudek Liverpool 2004/2005 Liverpool 3:3 AC Milan, karne 3:2
Robert Lewandowski Bayern Monachium 2019/2020 Bayern 1:0 Paris Saint-Germain

Ta lista może wydawać się zaskakująco krótka, zwłaszcza gdy spojrzymy na liczbę Polaków grających w wielkich europejskich klubach. Wielu z nich docierało daleko, ale sam udział w fazie pucharowej, półfinale czy przegranym finale nie oznacza zdobycia trofeum.

Boniek i Młynarczyk otworzyli polską historię

Zbigniew Boniek wygrał Puchar Europy z Juventusem w 1985 roku. W finale na stadionie Heysel turyński zespół pokonał Liverpool 1:0 po golu Michela Platiniego z rzutu karnego. Boniek wystąpił w podstawowym składzie, a jego zwycięstwo miało ogromne znaczenie symboliczne, bo był pierwszym Polakiem, który sięgnął po to trofeum.

Ten finał zawsze będzie jednak oceniany przez pryzmat tragedii na Heysel, gdzie przed meczem zginęło 39 kibiców. Sam sportowy wynik nie wymazuje tego dramatu. W mojej ocenie właśnie dlatego o triumfie Juventusu trzeba mówić z szacunkiem i bez sprowadzania całej historii do suchego wyniku.

Dwa lata później do grona zwycięzców dołączył Józef Młynarczyk. Bramkarz FC Porto zagrał w finale przeciwko Bayernowi Monachium, wygranym przez portugalski klub 2:1. Porto przegrywało po golu Ludwiga Kögl, ale trafienia Rabaha Madjera i Juary’ego odwróciły losy spotkania.

Młynarczyk nie był w tym zespole dodatkiem. Bronił przez cały turniej i należał do filarów drużyny, która zdobyła pierwszy Puchar Europy w historii FC Porto. To ważne rozróżnienie, bo w przypadku bramkarzy sama obecność w kadrze często przesłania fakt, że ich wpływ na zwycięstwo buduje się przez wiele wcześniejszych meczów.

Dudek i noc, która przeszła do historii futbolu

Jerzy Dudek został bohaterem jednego z najbardziej niezwykłych finałów w dziejach rozgrywek. W 2005 roku Liverpool przegrywał z AC Milanem 0:3 do przerwy, ale po zmianie stron angielski zespół doprowadził do remisu. O zwycięstwie zdecydowały rzuty karne, w których Dudek obronił decydującą próbę Andrija Szewczenki.

Wcześniej, już w dogrywce, polski bramkarz popisał się podwójną interwencją przeciwko temu samemu napastnikowi. Ten moment często ginie w cieniu konkursu jedenastek, choć właśnie wtedy Dudek utrzymał Liverpool przy życiu. Finał zakończył się wynikiem 3:3, a The Reds wygrali serię karnych 3:2.

Triumf Dudka jest szczególny także dlatego, że nie był wyłącznie medalem za obecność w szerokiej kadrze. Polak bronił w finale i bezpośrednio wpłynął na wynik. Do dziś jego występ w Stambule jest najlepszym przykładem polskiego bramkarza, który w najważniejszym meczu sezonu udźwignął presję większą niż sama piłkarska jakość rywala.

Lewandowski dopełnił historię w 2020 roku

Na kolejnego polskiego zwycięzcę trzeba było czekać 15 lat. Robert Lewandowski zdobył Ligę Mistrzów z Bayernem Monachium w sezonie 2019/2020, gdy niemiecki klub pokonał Paris Saint-Germain 1:0 w finale rozegranym w Lizbonie.

Polak nie strzelił gola w decydującym spotkaniu, ale jego udział w całej kampanii był ogromny. Lewandowski zdobył 15 bramek, został królem strzelców rozgrywek i trafiał w każdym meczu Bayernu aż do finału. Jedyną bramkę w meczu o trofeum zdobył Kingsley Coman.

Ten triumf miał dla Lewandowskiego dodatkowy ciężar. W 2013 roku jego Borussia Dortmund przegrała finał z Bayernem, więc siedem lat później napastnik wreszcie zdobył puchar, którego brakowało w jego klubowej kolekcji. UEFA wybrała go wtedy także najlepszym piłkarzem sezonu 2019/2020.

W mojej ocenie zwycięstwo Lewandowskiego jest najbardziej kompletne z polskiej perspektywy. Boniek, Młynarczyk i Dudek odegrali wielkie role w finałach, ale Lewandowski był jednocześnie liderem ofensywy, najlepszym strzelcem całej edycji i twarzą zespołu, który wygrał wszystkie 11 spotkań w drodze po trofeum.

Dlaczego Tomasz Kuszczak bywa dopisywany do tej listy

Najwięcej zamieszania dotyczy Tomasza Kuszczaka. Polski bramkarz był rezerwowym Manchesteru United w zwycięskim finale z Chelsea w 2008 roku. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a angielski klub wygrał serię rzutów karnych 6:5.

Kuszczak znalazł się w oficjalnym protokole meczowym, ale nie wszedł na boisko. Dlatego część zestawień uznaje go za piątego polskiego zdobywcę trofeum, ponieważ był członkiem zwycięskiej kadry. Oficjalne statystyki UEFA dotyczące zawodników występujących w zwycięskich finałach wymieniają jednak cztery nazwiska, bez Kuszczaka.

To nie jest sprzeczność, tylko różnica kryteriów. Jeśli pytamy o Polaków, którzy wygrali Ligę Mistrzów jako członkowie kadry, można uwzględnić Kuszczaka. Jeśli pytamy o zawodników, którzy zagrali w zwycięskim finale, lista kończy się na Bonieku, Młynarczyku, Dudku i Lewandowskim.

Podobnie trzeba uważać przy innych nazwiskach. Marcin Bułka był rezerwowym Paris Saint-Germain w przegranym finale z Bayernem w 2020 roku, a Tomasz Kuszczak siedział na ławce także podczas przegranych finałów Manchesteru United w 2009 i 2011 roku. Sama obecność w kadrze nie oznacza jeszcze zwycięstwa.

Ta lista mówi więcej niż sama liczba medali

Polskich zwycięzców Pucharu Europy i Ligi Mistrzów jest niewielu, ale każdy z nich zapisał się w historii na inny sposób. Boniek był pionierem, Młynarczyk filarem Porto, Dudek bohaterem konkursu karnych, a Lewandowski liderem całej kampanii.

Stan na 2026 rok nie przyniósł kolejnego Polaka w gronie zawodników występujących w zwycięskim finale. Najuczciwiej mówić więc o czterech oficjalnych zwycięzcach oraz o Kuszczaku, którego można dopisać po przyjęciu szerszej definicji członka mistrzowskiej kadry. Taki podział pozwala uniknąć zarówno pomijania jego udziału, jak i przypisywania mu roli, której w samym finale nie pełnił.

FAQ - Najczęstsze pytania

Oficjalna lista obejmuje czterech zawodników: Zbigniewa Bońka, Józefa Młynarczyka, Jerzego Dudka i Roberta Lewandowskiego. Boniek wygrał z Juventusem, Młynarczyk z FC Porto, Dudek z Liverpoolem, a Lewandowski z Bayernem Monachium.
Kuszczak był rezerwowym Manchesteru United w zwycięskim finale z Chelsea w 2008 roku, ale nie pojawił się na boisku. Można uwzględnić go przy szerszym kryterium członka zwycięskiej kadry, jednak statystyki UEFA dotyczące piłkarzy występujących w wygranych finałach wymieniają tylko cztery nazwiska.
W finale w 2005 roku Liverpool odrobił stratę 0:3 i doprowadził do remisu 3:3. Dudek zaliczył ważną podwójną interwencję w dogrywce, a następnie obronił decydujący rzut karny Andrija Szewczenki. Liverpool wygrał serię jedenastek 3:2.
Lewandowski zdobył z Bayernem trofeum w sezonie 2019/2020, choć nie strzelił gola w finale wygranym z Paris Saint-Germain 1:0. W całej kampanii zdobył 15 bramek, został królem strzelców i trafiał w każdym meczu Bayernu aż do finału.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

liga mistrzów puchar europy polscy bramkarze robert lewandowski
Autor Cezary Ostrowski
Cezary Ostrowski
Nazywam się Cezary Ostrowski i od 13 lat śledzę piłkarskie boiska, od polskiej Ekstraklasy po największe światowe areny. Moja przygoda z futbolem zaczęła się od fascynacji taktyką i historiami, które kryją się za wynikami meczów. Staram się, aby moje analizy były nie tylko merytoryczne, ale przede wszystkim zrozumiałe dla każdego kibica. W mojej pracy kładę nacisk na weryfikację informacji i porównywanie danych, aby dostarczać Wam treści, które są rzetelne i na bieżąco. Chcę pomóc Wam lepiej rozumieć dynamikę gry, śledzić kluczowe wydarzenia i odkrywać ciekawe perspektywy na temat, który kocham.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz