*10 bramek Sholi!*

Shola

Sprawa jest prosta. Shola ma 30 meczów na strzelenie 10 bramek. Inaczej niech ten nędznik skończy już swoją karierę przegrywam zakład… Liczymy tylko spotkania, w których wystąpi, choćby miałaby być to tylko symboliczna minuta.

do końca zakładu pozostało meczów: 0
liczba strzelonych bramek: 2

Shola nygusie! Nieźle mnie pojebało, że zgodziłem się na taki zakład, ale wychodzę z założenia, że w piłce wszystko jest możliwe! Tylko czy aż takie cuda zdarzają się w piłce? Zobaczymy!

Shola2

strzelę, strzelę, spokojna głowa 😀

9.02.2013 – Tottenham (wyjazd) 1:2yellow card. Kutwa pojawiła się w 86 minucie meczu i nawet miała okazje na gola, ale spierdoliła koncertowo. Poza tym tradycyjnie faule w ataku…

14.02.2013 – Metalist Charków (dom) 0:0. Nędznik pojawił się na placu w 79 minucie, lecz oczywiście nie odmienił oblicza meczu, ale jak mógł to zrobić skoro mecz był ustawiony… Do chuja!

21.02.2013 – Metalist Charków (wyjazd) 1:0goal. Zagrał 90 minut i są efekty! Brameczka nr 1 siedzi. Co za miły wieczór. Bramka Sholi plus wygrany mecz. Nie mam więcej pytań 🙂

2.03.2013 – Swansea (wyjazd) 0:1. Siwa kutwa wpuściła go chyba tylko dlatego, że dowiedziała się o moim zakładzie ;-). W takiej sytuacji o wygranie będzie baaaaaaaardzo ciężko…

7.03.2013 – Anży Machaczkała (wyjazd) 0:0. Parówa zagrała pół godziny i miała statystyki koszykarskie. Dobrze, że nie wyleciał z boiska za 5 przewinień. Jako podkoszowy byłby idealnym grajkiem!

17.03.2013 – Wigan (wyjazd) 1:2. Zagrał 23 minuty i może lepiej na tym zakończyć ten wpis… Bo i o czym tu pisać?…

04.04.2013 – Benfica (wyjazd) 1:3yellow card. Pojawił się w 81 minucie, żeby tylko uruchomić mój zakład i zarobić żółtą kartkę… Dzięki siwy chuju!

07.04.2013 – Fulham (dom) 1:0. 21 minut na placu i dalej bez bramki… Po co go wpuszcza?!

11.04.2013 – Benfica (dom) 1:1. Zagrał drugą połowę i nawet asystował, przypadkowo, ale asystował <śmiech przez łzy!>

14.04.2013 – Sunderland (dom) 0:3. Również zagrał drugą połowę, bo Siwy widział w nim zbawcę zespołu. Jak było? MOŻE JUŻ LEPIEJ NIC KURWA NIE BĘDĘ PISAŁ O TYM MECZU <napierdala w stół jak zły!>

20.04.2013 – West Brom (wyjazd) 1:1. Nie oglądałem, ale tylko wiem, że zagrał a jak? Nie trudno zgadnąć… Dziad!

04.05.2013 – West Ham (wyjazd) 0:0. Kolejne 25 minut bez ładu i składu… Ten zakład to jednak moja duża porażka ;-P

24.08.2013 – West Ham (dom) 0:0. Znowu „Młoty”. Znowu 0:0. Znowu Shola grał w kosza.

28.08.2013 – Morecambe (wyjazd) 0:2. STRZELIŁ! SZOK! STRZELIŁ!

31.08.2013 – Fulham (dom) 1:0. Grał do 65 minuty. Na szczęście został zdjęty i dzięki temu nasze szanse na zwycięstwo znacznie wzrosły 😉

27.10.2013 – Sunderland (wyjazd) 1:2. Wlazło kurwisko na boisko i tak to nic nie pomogło… Dziad!

30.10.2013 – Manchester City (dom) 0:2. Grał od początku, ale nawet Siwy nie wytrzymał i zdjął go z placu!

02.11.2013 – Chelsea (dom) 2:0. Zagrał od pierwszej minuty i nie wiem po co Siwy go wystawia skoro on nie gra w piłkę tylko koszykówkę…

10.11.2013 – Tottenham (wyjazd) 1:0. Siwy konsekwentnie stawia na niego a potem po godzinie ściąga tego dziada…

23.11.2013 – Norwich (dom) 2:1. Shola graczem meczu? Buehehe jaja normalnie. Jeszcze brakuje tylko, żeby bramki strzelał 😉

30.11.2013 – West Brom (dom) 2:1. Ponownie wybrany graczem meczu. Co się dzieje? 😉

4.12.2013 – Swansea (wyjazd) 0:3. Na placu 68 minut bez większych fajerwerków. Wynik mówi sam za siebie…

7.12.2013 – Manchester United (wyjazd) 1:0. 12 minut Sholi w tym historycznym meczu. Na szczęście nie miał (negatywnego) wpływu na wynik.

14.12.2013 – Southampton (dom) 1:1. 61 minuta: złazi Shola, wchodzi Papisik. Obaj siebie warci…

21.12.2013 – Crystal Palace (wyjazd) 3:0. Na Sholi mamy karnego. Nie do wiary!!! O_o

26.12.2013 – Stoke (dom) 5:1. Ze Stołkami oczywiście ogórek też dostał szansę, ale – ku mojemu zaskoczeniu – nic nie strzelił…

29.12.2013 – Arsenal (dom) 0:1. Ponownie nasz czarny Giroud dostaje szansę w 2 połowie i ponownie rezultat ten sam.

01.01.2014 – West Brom (wyjazd) 0:1. Ameba w pierwszym składzie i dalej bramki nie ma. Zostały 3 mecze…

04.01.2014 – Cardiff (dom) 1:2. Siwy wpuszcza naszą gwiazdę na ostatnie 5 minut a ten zadziwia wszystkich i nie prowadzi nas do awansu…

18.01.2014 – West Ham (wyjazd) 1:3. Znowu zagrał i dalej nic. Czekam na ostatni mecz i po zakładzie.

28.01.2014 – Norwich (wyjazd) 0:0. Zagrał 15 minut i tym niemiłym akcentem zakończył mój zakład. No i chuj, no i cześć.


22 Responses to *10 bramek Sholi!*

  1. Dajer pisze:

    no to czekam na pierwszy występ Szolusia 😉

  2. mamut pisze:

    Twoje niedoczekanie na tego gola 🙂 Prędzej Krul strzeli 30 goli niż to coś.

  3. Dajer pisze:

    spokojnie
    ja wierzę!!!

    30 meczów?

    wystarczy, że w pięciu strzeli po 2 bramki i już pozamiatane
    🙂

  4. Marcin-alka pisze:

    chuj nie strzeli!

  5. Dajer pisze:

    jeszcze ten mi kolejny zakład wpierdala…

  6. Dajer pisze:

    można??

    można de facto!!! 🙂

    jeszcze tylko 9 😀

  7. Dajer pisze:

    Ameobi mendozo szczelaj te bramki waflu!!!!

  8. Radek pisze:

    Siwy musi na niego postawić w całym meczu. Tylko 90 minut zapewni bramkę. Tak przynajmniej było do tej pory. 😉

  9. Radek pisze:

    Jego występ z Benficą na wyjeździe to chyba najgorszy odkąd trwa zakład…

  10. Dajer pisze:

    zostało 20 meczów i 9 bramek?

    zrobi to?

    JAK KURWA NIE JAK TAK 😀

    😉

  11. Dajer pisze:

    18 meczów/9 bramek.

    w npower jest szansa, że uzbiera tyle bramek 😉

  12. Radek pisze:

    Długo tu nie zaglądałem, ale i tak ubywa tylko pozostałych meczów. 😉 Ostatnia bramka w lidze prawie rok temu, a jedyna w tym zakładzie na dalekiej Ukrainie. Nasza legenda. On nawet jak trawę będzie grabił po zakończeniu kariery to będzie miał szanse na wejście z ławki. Teraz to by musiał w każdym meczu bramkę zaliczyć, żeby wypełnić wyzwanie. Cuda to się zdarzały 2 tysiące lat temu… ;P

    • Radek pisze:

      Dodam jeszcze słowa naszego herosa:
      ?Jestem niewiarygodnie sfrustrowany. Gram dobrze, ale nie mogę strzelić bramki? ? powiedział wychowanek Srok po zremisowanym 1:1 meczu z Southampton. ? ?Powinienem był w tym meczu zdobyć bramkę głową, kiedyś to był dla mnie chleb powszedni. To jest frustrujące i muszę nad tym popracować?.

  13. Dajer pisze:

    Jest gorzej niż myślałem.
    Zostało tylko 7 spotkań
    Wygląda na to, że zakład wypełni się w Trzciance 😉

    „Cuda to się zdarzały 2 tysiące lat temu? ;P”
    cudem to będzie jak ktoś go nabije i piłka wpadnie do bramki…
    Kiedyś Papisika po plecach nabijali i wpadało a teraz obaj zrównali się formą… do chleba razowego.

    No cóż .. Trzeba wypić to piwo (czy tam coś innego ;P ) które sobie nawarzyłem 😀

  14. Radek pisze:

    Szczerze mówiąc wynik jest niesłychanie żenujący. Jeden gol i to z karnego – co za pizda! I to on ma jeszcze miejsce przed Cisse, co to kurwa za amatorka (Pardew – dzięki!). To ja bym lepiej wypadł, bo drugiego farfocla jakoś bym wkulał. Zespół Premier League posiada tak marny atak – wstyd! Ben Arfę na atak posłać, na pewno nie będzie gorszy niż te dwa pachoły w jednym kolorze… Alan, jak Ty możesz na to spoglądać. Niedługo legenda o 9 pozostanie tylko legendą…

  15. Dajer pisze:

    Chyba przegrałem zakład 😛

  16. Dajer pisze:

    Dzięki Ameobi parówo za przegranie zakładu
    czas kończyć karierę

  17. Radek pisze:

    Rozkręcił się po zakończeniu zakładu. Dobrze, że zakończyła się również jego przygoda z piłką nożną/koszykową (lub obcowanie z nią, w żadnym wypadku kariera piłkarska). Przynajmniej NUFC jest wolny od nr 23, choć klątwa Ameobiego trwa. Mam nadzieję, że Sammy będzie ostatnim z rodu.

    Shola „zdobywał” doświadczenie pod okiem jedenastu trenerów, a właściwie dziesięciu, bo tego ostatniego nie sposób nazywać trenerem. Co ciekawe zaczął u Robsona, a skończył u siwego… Strzelał co piąty mecz. Te statystyki i tak są mało istotne, bo Ameobi będzie pamiętany w prosty, aczkolwiek dwojaki sposób. Jako prawdziwa Sroka i jako futbolowy słabeusz. Dla mnie osobiście będzie zapamiętany przede wszystkim jako „equalizer” w meczu ze Spurs, podczas mojej pierwszej wizyty na SJP. I za to mu dziękuję!

  18. Dajer pisze:

    Shola to wtedy zepsuł mi taki ładny kupon na dokładny wynik 1:2 ;-P

Dodaj komentarz