70 tysięcy podpisów pod petycją do Premier League

Ponad 70 000 fanów Newcastle podpisało petycję domagającą się od Premier League wyjaśnienia okoliczności nieudanej próby przejęcia klubu Newcastle United przez konsorcjum z Arabii Saudyjskiej.

Inicjatywę poparło kilku byłych piłkarzy Newcastle, w tym były pomocnik „Srok” Rob Lee, który namawiał kibiców do podpisania petycji.

Kibice domagają się od Richarda Mastersa, dyrektora generalnego ligi, aby przerwał milczenie.

Newcastle United Supporters Trust (NUST) ma nadzieję, że petycja zmusi Mastersa do udzielenia odpowiedzi na pytania dotyczące nieudanego przejęcia w tym braku decyzji ze strony Premier League odnośnie owego przejęcia klubu.

Wielkiego przejęcia nie będzie!

Jak podaje Sky Sports, Saudyjski Fundusz Inwestycyjny nie przejmie Newcastle United.

O takim kroku spekulowało się od wielu miesięcy. W pewnym momencie sprawa miała być już o krok od dopięcia. Ostatecznie Saudyjski Fundusz Inwestycyjny, PCP Capital Partners i Reuben Brothers wycofali się z transakcji.

„Z głębokim uznaniem dla społeczności Newcastle i znaczenia jej klubu piłkarskiego, podjęliśmy decyzję o wycofaniu naszego zainteresowania jego przejęciem. Robimy to z żalem, ponieważ byliśmy podekscytowani i w pełni zaangażowani w tę inwestycję. Wierzyliśmy, że moglibyśmy przywrócić klubowi pozycję adekwatną do jego historii i tradycji. Ostatecznie w trakcie nieprzywidywanie przedłużającego się procesu umowa handlowa pomiędzy grupą inwestycyjną a obecnymi właścicielami klubu wygasła i nasze plany nie mogły zostać podtrzymane. Zwłaszcza, mając na uwadze brak jasności odnoście okoliczności, w jakich rozpocznie się kolejny sezon i norm dotyczących rozgrywania meczów i odbywania się treningów” – brzmi stanowisko wymienionych wyżej podmiotów.

Wątpliwości odnośnie wielkiego przejęcia Newcastle pojawiły się wraz z ukazaniem się informacji o związku potencjalnych inwestorów z procederem nielegalnego przechwytu transmisji spotkań Premier League. Czy było to decydujące – na razie nie wiadomo. Na pewno przyczyniło się do opóźnienia transakcji.

Zapowiadanych przez media transferów gwiazd do ekipy „Srok” przynajmniej na razie więc nie będzie.

Nowy właściciel Newcastle Utd?

Posucha w świecie futbolowym, posucha na naszej stronie… Co zrobić? Jednak życie nie znosi próżni i wygląda na to, że na czas pandemii chce nas uraczyć powracającym tematem pt. „sprzedaż Newcastle United”. Tak, wiem, inwestorów było wielu, ale sprzedającemu nie opłacało się nigdy nie spieszyło się do sprzedaży klubu. Tym razem do gry wkroczył poważny gracz – arabski książę Bin Salman. To następca tronu w Arabii Saudyjskiej. Pal licho jego tytuły czy piastowane stanowisko w kraju – obecne czy też przyszłe. Ten jegomość oprócz tytułów ma coś jeszcze – kasy pod sam sufit… najwyższego budynku Świata ;-) Jeśli poniższe zestawienie nie jest wyssane z palca a realnie określa „możliwości” finansowe nowego(?) właściciela „Srok” to napisać, że zjadamy wszystkich jak ciasteczko do kawki to jakby nic nie napisać. 

Niestety jak to w przypadku inwestorów z Bliskiego Wschodu nie wszystko jest klarowne i możliwe do zaakceptowania dla osób ze Starego Kontynentu. Za osobą Bin Salmana plączą się mniejsze i większe aferki typu: porwanie własnej matki, łamanie praw człowieka czy też… zlecenia zabójstw. Nie brzmi to zbyt optymistycznie. Zapewne w przypadku innych szejków, którzy zainwestowali w europejski futbol też jest mniej więcej podobnie. Z jednej strony człowiek zastanawia się, czy to dobry kierunek i wpompowanie w klub petrodolarów od szejka mającego krew (?) na rękach będzie nowym początkiem dla klubu. Z drugiej zaś każdy ma już dość ery Ashley’a, jego skąpstwa, minimalizmu, robienia interesów kosztem dobra klubu. Wybór nie jest jednoznaczny i choć nie mamy na niego żadnego wpływu to gdzieś z tyłu głowy dylemat pozostanie na długo.

A swoją drogą Manchester City pod rządami inwestora z Bliskiego Wschodu przeżywa drugą młodość. Może czas teraz na Newcastle United? :-)

ciekawe artykuły opisujące sytuację w Newcastle oraz trochę faktów z życia przyszłego właściciela:

Odzyskanie duszy czy jej zaprzedanie? Newcastle uwalnia się od Ashleya

Wolni od Ashleya, napędzani majątkiem szejka. Fani Newcastle znów chcą marzyć