Kategoria: Sezon 2021/22

Nowy numer jeden na liście kandydatów do przejęcia Newcastle United?!

Paulo Fonseca jest jednym z najpoważniejszych kandydatów na stanowisko menedżera Newcastle United. O zainteresowaniu klubu osobą Portugalczyka informuje ESPN.

Wiemy już na pewno, że przedostatni zespół w tabeli Premier League w niedzielnym meczu z Tottenhamem poprowadzi Steve Bruce, dla którego będzie to spotkanie numer 1000 na tym poziomie rozgrywkowym. Nie zmienia to jednak faktu, że cały czas trwają poszukiwania następcy angielskiego szkoleniowca.

Według ESPN na szczycie listy życzeń nowych włodarzy „Srok” ma się obecnie znajdować Paulo Fonseca. Do zmiany menedżera dojdzie zapewne już w przyszłym tygodniu, a Bruce dostanie od klubu odszkodowanie w wysokości ośmiu milionów euro. Konkurentami Portugalczyka do objęcia stanowiska są ponoć również bezrobotni obecnie Frank Lampard i Lucien Favre. Trudne do zrealizowania byłoby zatrudnienie w tym momencie Brendana Rodgersa, Stevena Gerrarda czy Roberto Martineza. Oni chcą kontynuować pracę w swoich obecnych miejscach zatrudnienia.

Fonseca oczekuje na propozycje od lata tego roku, kiedy to skończył mu się kontrakt z Romą. Do stolicy Włoch trafił Jose Mourinho, co było zresztą ogłoszone już wcześniej, a 48-latek szybko znalazł się w orbicie zainteresowań Tottenhamu. Do trafienia do Anglii już wtedy było naprawdę bardzo blisko, strony były dogadane, ale wszystko zmieniło się, gdy do północnego Londynu trafił Fabio Paratici. Fonseca potem odrzucił jeszcze propozycję z Atlanty United. Wcześniej, licząc na angaż w Spurs, odmówił Sassuolo i Fiorentinie.

Jeśli spełni w końcu swoje marzenie i trafi do Anglii, dostanie w Newcastle idealne warunki do budowy drużyny na własnych zasadach. Nowi włodarze „Srok” chcieliby, żeby następca Steve’a Bruce’a był już tym docelowym menedżerem na lata, kimś, kto będzie w stanie stworzyć nad rzeką Tyne liczącą się markę.

Tym kimś na pewno nie będzie Steve Bruce. – Rozegrałem w lidze 950 meczów, wygrałem wszystko, co można było wygrać w kraju, więc tu nie chodzi o mnie. Chodzi o to, aby klub szedł do przodu i, co ważniejsze, wygrał w niedzielę. Potrzebujemy zwycięstwa, aby awansować w tabeli. Wiem, że kibice pomogą drużynie, bo takiej atmosfery na St. James’ Park nie było od dawna. Zrobię wszystko, żeby pozostać na stanowisku, bo jaki inny menedżer nie chciałby być na moim miejscu? – pytał retorycznie 60-latek, które wspomniane sukcesu odnosił jeszcze jako piłkarz Manchesteru United.

źródło: https://transfery.info/aktualnosci/nowy-numer-jeden-na-liscie-kandydatow-do-przejecia-newcastle-united/156341


Saudyjski książe przejmuje klub, a menadżer rozpętał wojnę. „Starałem się zachować szacunek”


Newcastle United wkracza w niedzielę w nowy rozdział swojej historii. Piłkarze „Srok” po raz pierwszy zagrają pod wodzą nowego właściciela, którym jest bajecznie bogata grupa inwestycyjna zarządzaną przez szejków. W starciu z Tottenhamem na trybunach St. James Park ma zasiąść 52 tys. fanów, a atmosferę podgrzał menadżer zespołu – Steve Bruce, który wdał się w ostrą dyskusję z mediami.

W niedzielę piłkarze Newcastle United podejmą na własnym obiekcie Tottenham Hotspur. Dla klubu z St. James Park będzie to epokowa chwila. Po raz pierwszy zespół powalczy o punkty w Premier League odkąd stery w klubie przejął Saudyjski Fundusz Inwestycyjny. Majątek potentata z Bliskiego Wschodu jest ogromny. Szacuje się, że Newcastle będzie najbogatszym klubem na świecie, a inwestor ma wkrótce zaprowadzić „Sroki” na szczyt europejskiego futbolu.

Fani już roztaczają mocarstwowe wizje nad przyszłością klubu, a tymczasem „Sroki” muszą się zmierzyć z ligową rzeczywistością. Na razie zespół dryfuje na dnie tabeli Premier League i potrzebuje punktów, by wydostać się ze strefy spadkowej. W niedzielę zespół prowadzony przez Steve’a Bruce’a, który obecnie plasuje się na 19. miejscu w tabeli Premier League będzie walczył o… pierwszą wygraną w tej kampanii angielskiej elity.

Spotkaniu towarzyszy niesamowita otoczka. Dla fanów „Srok”, którzy po raz ostatni z mistrzowskiego tytułu cieszyli się w… 1927 r., to wręcz symboliczny moment. Mecz z „Kogutami” z trybun St. James Park ma śledzić 52 tys. widzów i wszyscy w mieście z północno-wschodniej Anglii liczą, że długo oczekiwana zmiana właściciela będzie punktem zwrotnym i zapoczątkuje marsz „Srok” w górę hierarchii angielskiego futbolu.

Po tym, gdy sfinalizowano w klubie zmiany właścicielskie, dużo mówiło się na Wyspach Brytyjskich o zmianie na ławce trenerskiej. Giełda nazwisk ruszyła błyskawicznie, a los Steve’a Bruce’a wydawał się przesądzony. Menadżer dostał jednak kredyt zaufania od nowych właścicieli, a dodatkowo w niedzielę świętować będzie mały jubileusz. Mecz z zespołem z Londynu będzie 1000., w którym 60-latek zasiądzie na ławce jako menadżer na poziomie Premier League.

W piątek Bruce zszokował swoim zachowaniem na konferencji prasowej. W stronę dziennikarzy, którzy wieścili koniec jego pracy na St. James Park, rzucił wiele gorzkich słów. Brzmiały one jak wypowiedzenie otwartej wojny.

– Mam nadzieję, że odczuwacie problem ze strony swoich szefów, ponieważ nie wydarzyło się to, czego wszyscy chcieliście. Informacje były błędne, prawda? Nie wykonałeś swojej pracy właściwie – grzmiał Bruce w kierunku jednego z dziennikarzy. – Starałem się zachować szacunek i godność, co prawdopodobnie dobrze mi służyło przez ostatnie 20 lat i tak pozostanie. Oczywiście było to trudne, ale mam nadzieję, że dostaniecie teraz klapsa od swoich szefów, którzy powiedzą, że nie wykonaliście swojej pracy – kontynuował.

Fakty są jednak takie, że również wśród kibiców Bruce nie cieszy się szczególnym zaufaniem. Jak wynika z sondażu Newcastle United Supporters, aż 95 proc. fanów opowiada się za zwolnieniem angielskiego menadżera. W niedzielę Bruce walczyć będzie nie tylko o kolejne punkty, ale przede wszystkim o zachowanie posady.

– Nie chodzi o mnie. Liczy się to, żeby klub posuwał się do przodu, a zespół osiągnął korzystny wynik w niedzielę. W tym sezonie były chwile, kiedy myślę, że graliśmy bardzo dobrze – tłumaczył Bruce. – Będzie pewna „śmieszna” atmosfera, na którą wszyscy czekamy. Cokolwiek o mnie myślą, najważniejsze jest dla nich, aby ich drużyna wygrała mecz.

– Wiem, że będą mocno wspierać zespół w atmosferze, której wątpię, żebyśmy byli świadkami na St. James Park przez długi czas – dodawał menadżer Newcastle.

Na razie nie wiadomo, czy Bruce zyska uznanie w oczach nowych właścicieli i otrzyma możliwość zbudowania potęgi „Srok”. Bruce jasno zadeklarował jednak, że chciałby nadal pracować w klubie z St. James Park.

– Kto nie chciałby mieć możliwości zarządzania Newcastle? Oczywiście, że zrobiłbym to i jestem pewien, że setki osób chciałoby zrobić to samo. Przed klubem ekscytujące czasy – dodał Steve Bruce.

źródło: https://sport.onet.pl/pilka-nozna/liga-angielska/nowa-era-newcastle-united-menadzer-rozpetal-wojne-z-mediami-premier-league/2sdsfw3


Trener Newcastle skomentował przejęcie klubu przez Saudyjczyków. „To był trudny tydzień”


Kilka dni temu Saudyjski Fundusz Inwestycyjny (PIF) przejął władzę w Newcastle. O swoich odczuciach na ten temat opowiedział trener Steve Bruce.

Tuż po tym, jak klub trafił w ręce szejków w mediach zaczęły pojawiać się informacje o następcy Bruce’a. Ze „Srokami” łączeni już byli Antonio Conte czy Paulo Fonseca.

– Osobiście to był dla mnie bardzo trudny tydzień. Ale dla klubu to bardzo dobra rzecz. Tempo, z jakim to wszystko się wydarzyło, było niewyobrażalne. Nie sądziłem, że w ciągu 24 godzin to wszystko może się wydarzyć – stwierdził Bruce na ostatniej konferencji prasowej.

– Spotkałem się już z nowymi właścicielami. Muszę przyznać, że to dobrzy ludzie. Rozmawialiśmy o składzie, urazach, boisku treningowym. Dopóki nie usłyszę czegoś innego, będę pracował w normalny sposób – kontynuował szkoleniowiec.

Na razie pewne jest, że Bruce poprowadzi Newcastle w najbliższym meczu ligowym. Jutro ekipa z St. James’ Park zmierzy się z Tottenhamem.

Niewykluczone jednak, że w najbliższych dniach jednak dojdzie do zmiany trenera. „Sroki” zajmują przedostatnie miejsce w lidze, a styl gry pod wodzą Bruce’a pozostawia wiele do życzenia.

– Ludzie mogą wiele mówić. Ja skupiam się tylko na najbliższym meczu. Czy możemy osiągnąć dobry wynik? Czy wyjdziemy ze strefy spadkowej? Koncentruję się tylko na tym – zapewnił Bruce.

źródło: https://www.meczyki.pl/newsy/trener-newcastle-skomentowal-przejecie-klubu-przez-saudyjczykow-to-byl-trudny-tydzien/175417-n


Newcastle ma pierwszy wielki cel transferowy. To będzie pasjonująca walka

– Można go zachęcić do przejścia do ekipy z St. James’ Park poprzez udział w ekscytującym projekcie polegającym na przekształceniu śpiącego olbrzyma w europejski superklub, a nie wyłącznie za pieniądze – informują angielskie media, odnosząc się do ewentualnego transferu Federico Chiesy do Newcastle United. Według portalu fichajes.net transferem Włocha zainteresowany jest również Real Madryt.

Federico Chiesa jest uważany za jeden największych europejskich talentów. Włoski piłkarz po opuszczeniu Fiorentiny przeniósł się do Juventusu, gdzie obecnie jest jedną z największych po odejściu Cristiano Ronaldo. Wartość Chiesy wzrosła po udanych występach na Euro 2020, gdzie był jednym z wiodących piłkarzy i sięgnął z kadrą Włoch po mistrzostwo Europy. Na zawodnika zwróciło uwagę wiele europejskich drużyn.

Newcastle ma pierwszy cel transferowy. Stoczy walkę o pozyskanie Chiesy z Realem Madryt?

Po kupieniu Newcastle za ponad 300 mln funtów przez saudyjskie konsorcjum Public Investments Fund, nowe władze klubu – książę Muhammad ibn Salman wraz z rodziną królewską, będą szybko chcieli, aby klub stał się jedną ze znaczących sił najpierw w Premier League, a następnie w całej Europie. W tym celu potrzebne są wzmocnienia składu. Angielskie media donoszą, że Newcastle ma już pierwszy cel transferowy. Według „The Sun” jest nim Federico Chiesa, piłkarz Juventusu.

„Jeśli zdecyduje się odejść, Newcastle będzie miało zadanie nakłonienia Chiesy, aby dołączył do nich. Można go zachęcić do przejścia do ekipy z St. James’ Park poprzez udział w ekscytującym projekcie polegającym na przekształceniu śpiącego olbrzyma w europejski superklub, a nie wyłącznie za pieniądze” – czytamy na łamach angielskiego brukowca.

Jednak sprowadzenie Włocha przez Newcastle wcale nie będzie łatwym zadaniem, ponieważ angielski klub chce ubiec Real Madryt według informacji podawanych przez portal fichajes.net. Wielkim zwolennikiem gry Chiesy jest szkoleniowiec zespołu z Madrytu, Carlo Ancelotti. Real jest skłonny złożyć za niego w lecie ofertę w zamian za znalezienie chętnych na transfery Edena Hazarda czy też Marco Asensio.

Chiesa zawodnikiem Juventusu jest od października zeszłego roku. Klub wypożyczył go na dwa lata z Fiorentiny. Za pierwszy rok wypożyczenia Juventus zapłacił trzy miliony euro, za kolejny dodatkowe siedem milionów. Klub z Turynu wpisał też obowiązkową klauzulę wykupu piłkarza za dodatkowe 40 milionów euro plus 10 milionów euro w bonusach.

W poprzednim sezonie Chiesa rozegrał 46 meczów, w których strzelił 15 goli i miał 11 asyst. W obecnych rozgrywkach Włoch zagrał siedem spotkań, zdobył dwie bramki i zaliczył jedną asystę.

źródło: https://www.sport.pl/pilka/7,65080,27696400,newcastle-ma-pierwszy-wielki-cel-transferowy-to-bedzie-pasjonujaca.html