Puchar Ligi już z głowy…

No i powalczyliśmy (się kurwa nagraliśmy w tym wspaniałym pucharze o dumnej nazwie Capital One Cup!). Rywal zdecydowanie do ogrania, ale cóż z tego jak ma się w obronie Willowa, który prawie połamał sobie nogi od tego wkręcania go w ziemię przez parchów z Manchesteru. Na meczu skład osobowy ten co zwykle. Zabrakło tradycyjnie Adiego, który chyba na dobre przerzucił się na streamy. Życzymy w takim razie wysokich transferów i dobrych, pewnych linków! Wariat nam trochę odpływał do rywala. A to jakieś pierduchy pogaduchy z Manchesterem a to wyjście z piwem na zewnątrz… No panie Wariat, co to ma być?! Najcelniej spuentował sytuację doktor Wstrząs Eljot, który przez 70 minut robił rozpoznanie „choroby” a potem postawił celną diagnozę: mniej ruchać!!! :-) Powinno pomóc!

Wariat na rozmowie z wrogiem! ;-)


Bramka Papissa Cissé

3 komentarze do wpisu „Puchar Ligi już z głowy…”

  1. Prezes, mam do Ciebie jedną prośbę. Proszę nie wrzucaj więcej tego siwego kutasa na stronę!!! Ja pierdolę, czego doczekałem. Takie ścierwo hańbi nasz klub. Tylko się zajebać!!! Nnajgorsza kurwa w mojej 2–letniej historii kibicowania.

Dodaj komentarz