Tako rzecze prezes… (4)

This could be
Para-para-paradise
Para-para-paradise
Para-para-paradise
Oh oh oh oh oh oh-oh-oh

Taaaaaak! Była MOC kurwa jak to po butelce dobrego ginu lubelskiego na koncercie! Nucimy to z Bartusiem od wczoraj! Tzn. od wczoraj częściej niż zwykle :-) Koncert wymiótł. Jedynie co mogłoby być lepsze to dźwięk, ale to się chyba nigdy nie zmieni jeśli mamy do czynienia z graniem na stadionie.

Dzisiaj wyjątkowo muzycznie zacząłem swój cykliczny felieton „Tako rzecze prezes…” :-) Wiem, że czekaliście na niego jak na poranny budzik o siódmej minut pięć. To było nieuchronne! Zatem macie nowy staff od Prezesa! Co nowego w naszych szeregach? Wyjazd na mecz z Manchesterem już zaklepany. Bilecik – a jak! – już w domu. Poczta nie zajebała mi przesyłki jak kiedyś nie zawiodła! Jedziemy tzn. lecimy i liczymy na gładkie 3-0 dla „Srok”. Szykuje się fajny wyjazd, czy jak to mawia Pepelino – dobry trip :-). Za niewiele ponad 2 tygodnie wzbijemy się w niebo i spierdolimy z hukiem wylądujemy bezpiecznie w okolicach Manchesteru, by obszczać zobaczyć słynne Old Trafford ;-)

Dalej nie wiadomo co z meczem z FC Brugge. Dzisiaj wyczytałem takie coś: Newcastle United have been allocated 1,470 tickets for their supporters for the forthcoming Europa League fixture in Brugge. The Club had requested a far larger allocation, based on the numbers of fans who wanted to travel to Belgium, however their pleas to the club have failed to secure more tickets. Under UEFA rules, the home club is only obliged to allocate five per cent of its stadium capacity to the away team and in this case, that amounts to 1,470. (…) Ticket criteria for United fans will be based on the Club’s away loyalty points system, details of which will be advised by the Club in the near future. Z tego co zrozumiałem (a tak serio to przetłumaczył mi google translator) to raczej wyjazd możemy włożyć między bajki… Jak box office nie pomoże to chuj im w dupę! pozostaje nam tylko i wyłącznie, zaznaczam tylko i wyłącznie wycyganić jakieś miejscówki na sektory gospodarzy, tylko czy o to nam właśnie chodzi? Ja kibica tej chujni udawać nie będę a i siedzieć z nimi będzie jakoś tak… kurewsko daleko od OK.  Mimo wszystko czekamy na dalszy rozwój sytuacji i otwarcie sprzedaży.

Przed nami debiut w LE. Siwy konsekwentnie wystawia rezerwowy skład licząc, że zawojuje Europę kilkoma ogórami. Potem będzie płacz i pytania typu: po chuj nam awans do pucharów, skoro gramy tam 3 składem? Dobre pytanie, ale czy Siwy ma jasną odpowiedź na nie? Chce powtórzyć wynik w lidze, w pucharach zajść daleko a wyjdzie z tego ładna kupa! Wzmocnień zrobiliśmy od chuja, więc nic tylko ogrywać wszystkich na 2 frontach! Dziś wieczorem pierwsza odsłona. Bez bramkarza, bez obrony, bez niczego. I tak całe rozgrywki na jednym wielkim farcie a nóż uda się uciułać kilka punktów potrzebnych do wyjścia z grupy…

Teraz wpis z cyklu: „a prezes radzi :-)”. Nie pijcie moi drodzy ginu lubuskiego, o nie! Lepiej dołożyć kilka złotówek więcej i napić się porządnego drynka. Lubuski mocno jebie (nie pomaga ani cytrynka ani tonic ani kurwa lód z lodówki Prezesa), poniewiera a i potrafi znokautować o niebo lepiej niż Kamil Waluś „Szczenę” Wiśniewskiego na KSW. Zaufajcie mi! :-)

OK. Pora się żegnać. Jako, że zacząłem śpiewająco to i może zakończę śpiewająco :-) Ale tym razem nie będzie o raju tylko o życiu. Bartku to o Tobie? :-) Wydaje mi się, że opis się zgadza, tylko ktoś pomylił miasta ;-)

Pan Bartłomiej z Lublina każdy sport przeżywa – pod jednym warunkiem: drużyna musi WYGRYWAĆ!…

Do posłuchania:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=sc3r3nypIc8&feature=player_embedded[/youtube]

Dodaj komentarz