Był Pomidor i nie ma Pomidora. To nas pokarało po świńskim duecie: Siwy – Carver podrzucili nam cepa jakich mało. On cały czas wierzył w utrzymanie, było tak blisko… To cep. Nawet gdyby spadł to okazałoby się, że to tylko zbieg okoliczności, bo on „szanuje pracę, kibiców i miasto i myśli długoterminowo a spadek jest po to, żeby wrócić silniejszym i wygrać Premier League„. Wracaj do Derby i powalcz o Play Offy cepie. Nie daj Boże nam więcej takich szpeców… No i masz tłuściochu swoich wielkich trenejro. Czas podsumować pracę tego pana. Bye Bye Pomidorku!

pomidor-out