Co tu dużo mówić?! Jak widać Premier League też ma swojego Lyczmańskiego! Cieszą 2 bramki Dembusia i to pomimo tego, że Siwy postanowił wpuścić go dopiero po pierwszej połowie… Siwulec wierzy, że Cisse nagle zaskoczy i będzie bramka za bramką jak w ubiegłym sezonie. Co strzał to bramka – od słupka, lobem, tyłem do bramki, głową, nogą, chuj wie jeszcze czym! A widać ewidentnie, że człowiek jest bez formy! Dembuś ratuje punkty Siwemu. I to cieszy. Tzn. nie to, że Siwemu, ale ogólnie drużynie! :-) Nie należy jednak zapominać, że gdyby nie Lyczmański Mike Jones i jego asystenci to Everton powinien był wygrać 4-2, więc wniosek jest jeden: sędzia powinien ODDAĆ MI KURWA 2 PUNKTY W TYPERKU! odpocząć na jakiś czas od prowadzenia spotkań w PL. Czy ktoś dalej twierdzi, że Everton nie zdobył tych bramek? Dlaczego sędziowie wypaczają moje miejsce w typerku wyniki? ;-) Reasumując. Cieszy punkt gra już mniej, choć i tak to było maksimum co mogliśmy osiągnąć grając bez bramkarza z Harpsem w budzie!

Brawo sędzia!

Jak sędzia obstawia u buka remis to nie ma chuja we wsi! Bramek nie ma!

Na koniec Dembuś razy dwa! I gra gitarrrra :-)

Demba Ba (49′) 1-1
Demba Ba (90′) 2-2