Są miejsca, gdzie lane piwo jest droższe od butelkowego… ;-)

Ha ha! I to jest przy okazji nasze drugie ulubione miejsce – obok kebabowni u Aladyna :-) – gdzie lubimy przesiadywać. Coś Bartuś może o tym powiedzieć… Lubimy tam przesiadywać, co? ;-) Szczególnie jak wygra Legia :-).

cały czas nie mogę rozkminić o co chodzi z tym lanym piwem… może jest z domieszką spirytusu? ;-)

Dodaj komentarz