Tako rzecze prezes… (6)

Dawno Wam Prezes nic nie pisał, więc trzeba to nadrobić. W drużynie wszystko po staremu. Wyników brak, za to siwej gęby nie brakuje w codziennych newsach na jedynej i słusznej stronie o Newcastle ;-). Przed nami gorący okres. Można sobie pomyśleć: co ten Prezes pierdoli gorący okres w grudniu? Gdy mamy ujemne temperatury? A właśnie, że TAK! Mam tu na myśli parę spotkań, które będą transmitowane w TV. Liczę, że ekipa nie wykruszy się i do końca roku jak i zaraz po nowym będziemy licznie wspierali „Sroki” na meczach. Wsparcie zdecydowanie przyda się. Na rozkładzie jazdy mamy w najbliższym czasie Manchester City, Manchester United, Arsenal i Everton. Ciekawe czy ten gorący okres przetrwa Siwy… Oby NIE!  Mówiąc szczerze nie chce mieć w tym roku siwych świąt, więc panie Siwy mała prośba: weź pan se renifera i spierdalaj do Finlandii „trenować” Haka Valkeakoski czy inne TPS Turku ;-).

Kto jest za wypierdoleniem z zespołu Dembusia, bo chce podwyżki to powinien sprawdzić swoją głową grubość najbliższej ściany… Jego wypierdolmy a sprowadźmy znajduchów, których wypatrzył w 3 lidze francuskiej siwy łeb!

Początek 2013 roku to także 2 wydarzenia, które dla grupy Toon Army Poland mają duże znaczenie. Weźmiemy (taką mam przynajmniej nadzieję) udział w 2 turniejach kibiców. Martwi – jak zwykle – brak zgłoszeń. Nie wiem czy nikt nie chce grać, czy zawsze termin jest nieodpowiedni. A to sesja, a to brak urlopu, a to urodziny brata, a to uporczywa biegunka… Trudno się zmotywować skoro nie udaje się zebrać nawet kilka osób do wyjściowego składu. Panowie, do chuja, gramy czy się wykręcamy?! Do Jaworzna jedno zgłoszenie, do Trzcianki może być trochę lepiej, ale dalej szału nie ma. Same deklaracje to trochę mało. Trzeba wsiąść do samochodu/pociągu i pojawić się na miejscu. Wieczne pisanie, że może następnym razem uda mi się wyrwać nic nie wnoszą do tematu. Nie po to budowało się markę Toon Army Poland jako drużyny, która przyjedzie wszędzie, żeby teraz to wszystko rozmyć z powodu… No właśnie z jakiego powodu? Braku wyników? chęci? czasu? Mam nadzieję, że te wszystkie rozważania nie dotyczą grupy Division Warsaw, która – na to wygląda – kolejny raz pokaże się z dobrej strony zarówno ilościowo jak i jakościowo. Do Jaworzna pozostało jeszcze miesiąc z małym haczykiem. Obyśmy nie wyglądali tam jak drużyna z łapanki…

 

1 komentarz do wpisu “Tako rzecze prezes… (6)”

Dodaj komentarz