Willow i wszystko jasne!

No tego też nie mogłem pominąć. Przecież to takie rzadkie zjawisko, gdy Willow nie wychodzi na plac gry zdobywa bramkę. Szkoda, że jak zwykle chujoza musi strzelać do swojej… 8/01/2011 mecz ze Stevenage. Błazenada z naszej strony jak siemasz. A wszystko zaczęło się od Willow’a. Odejdź człowieku!

skąd my to znamy panie Williamson? ;P

6 komentarzy do wpisu „Willow i wszystko jasne!”

  1. czekam jak gnida strzeli bramkę, ale nie taką ekstra (swojaka), tylko dla nas np. po rzucie rożnym, pięknie ułożona głowa, okienko, uniesiona dłoń w geście tryumfu i szybkie przeczesanie ręką opadającej grzywki :D

Dodaj komentarz