Newcastle mistrz! :-)

Jako że jakiś czas temu wrzuciłem tekst o starych czasach i symbolu tamtych właśnie czasów – grze CM93/94 – to idąc dalej, postanowiłem wrócić do błogich lat życia, gdzie urlop w lipcu i sierpniu trwał ponad 60 dni :-). Pierwszy sezon bez niespodzianek. Dublet na koncie (lidera nie oddałem od 13 kolejki) plus korona króla strzelców. Zdziwiłem się, gdy z Coca-Cola Cup wyjebał mnie… Sunderland i to po meczu na St. James’… Pomyślałem przez moment, że moja wersja gry posiada jakieś błędy albo ma wirusa ;-). Gra się szybko i przyjemnie, tym bardziej, że w tzw. międzyczasie wykonuje się normalną pracę w biurze. Prezes zgłasza awarie klientów a przy okazji zerka czy mu Siwy nie odpierdala maniany na boisku. A ten to potrafi napsuć krwi. Ustawiłem siwego pajaca na karne to bodajże za 3 czy 4 razem dopiero trafił do bramki z 11 metrów. No nic. Plan minimum wykonałem, więc w 2 sezonie czas podbić Ligę Mistrzów i pozwolić Siwemu na wzniesienie najcenniejszego trofeum :-). Podobnie zrobiłem w finale Pucharu Anglii, gdzie siwa łajza jako pierwsza odbierała puchar najstarszych rozgrywek piłkarskich na świecie :-D. No i jaka gra zapewni mi takie emocje, co? Te wszystkie FMy 2010, 2012, te FIFY Manager, jak ja chce, żeby Siwy odbierał puchary :-).

cm93

w takim stylu wygrywa się ligę :-D West Ham spierdalać do npower :-)

cm93

taki atak to każdy chciałby mieć! Shola patrz się i ucz…

cm93

Siwy jaki progres formy, ale nie ufam mu, wszak jego charakter to konfident :-D

Dodaj komentarz