Sytuacja nie jest za wesoła. Kto liczył na potknięcie kocurów, ten trochę zawiódł się… Umiesz liczyć? Licz na siebie! Taka zasada będzie przyświecała ostatnim seriom gier. Jutro Wigan gra ze Swanseloną i też nie ma co liczyć na „pomoc” Walijczyków. Plan jest prosty. Mamy 2 mecze do końca i prawda jest taka, że jedno z tych spotkań MUSIMY wygrać. Jak zaczniemy liczyć co da nam jeden punkcik z QPR to w sierpniu widzimy się w npower… Już jutro – wszystko na to wskazuje – lądujemy w strefie spadkowej. Czarne chmury już zbierają się nad Newcastle… Będzie pierdolnięcie czy może z dużej chmury mały deszcz? Rozwiązanie zagadki wkrótce!
Pos Team Played Points GD
11 Stoke City 36 41 -10
12 Fulham 36 40 -11
13 Aston Villa 36 40 -21
14 Southampton 36 39 -11
15 mackems 36 38 -12
16 Norwich City 36 38 -22
17 Newcastle 36 38 -23
18 Wigan 35 35 -22
19 Reading (R) 36 28 -26
20 QPR (R) 36 25 -28
w zasadzie wszystko zależy od spotkania wigan-swansea
jak wigan nie wygra to powinno być dobrze…
tylko niepokoi ich „skok” formy
remis z żydami, wygrana z WBA, ciężko będzie o „niespodziankę” i choćby remis..
Może Norwich z Hughtonem się zjebią w tym roku? ;P
Wszystko zależy od dzisiejszego meczu. Jak Wigan przegra, to później ma Arsenal na wyjeździe i to jeszcze po finale Pucharu Anglii, więc jest spora szansa, że przegrają. To znaczy, że nam faktycznie może wystarczyć punkt z QPR… ale i tak to jest żałosne, że musimy liczyć punkty, jak przy meczach reprezentacji Polski :)