Promyk nadziei?

Masówka pod tytułem: „dzisiaj pewne zwycięstwo Wigan” zupełnie zaskoczyła… Akurat nie smuci to nas zbytnio a wręcz przeciwnie – zapewne każdy życzy chujom z Wigan spadku, szczególnie po naszym ostatnim spotkaniu z nimi i wydrukowanej porażce 1:2. Teraz los utrzymania się w Premier League jest w naszych rękach. Przy dobrych lotach (tj. porażce dziadów z Wigan z Arsenalem) i naszym przynajmniej remisie z QPR sprawa jest załatwiona. Znając jednak Siwego dramaturgia może być do ostatniej kolejki a wtedy to my zagramy z Arsenalem a Wigan z AV… Sytuacja może się diametralnie zmienić, jeśli nie ugramy tego jebanego punktu z QPR… Kolejne emocje w niedziele.

tabela36

1 komentarz do wpisu “Promyk nadziei?”

Dodaj komentarz