Siwy po meczu…

Morecambe-v-Newcastle-United

To bardzo silny zespół, dobrze zbudowana drużyna i mieli kilka dobrych okazji. Pokazali się z naprawdę dobrej strony. Stadion, kibice, a przede wszystkim drużyna.

Alan Pardew stwierdził, że był zadowolony z postawy swoich zawodników podczas wczorajszego sprawdzianu z Morecambe.

Sam Shola zrobił dużą różnicę. W drugiej połowie graliśmy o wiele lepiej i zasłużyliśmy na to zwycięstwo.

Siwy tradycyjnie nagadał głupot po meczu i chyba sam nie wierzy w to co powiedział… Forma rośnie i aż obawiam się spotkania z Fulham, bo jak forma eksploduje to 3:0 jak nic. Dla Newcastle oczywiście. Skoro z tak wymagającym rywalem jak krewety (wszak to „bardzo silny zespół” – nie bez kozery zajmują w lidze bardzo dobre, 19-te miejsce) gramy na zero z tyłu to już możemy śmiało mówić, że zespół Siwego ma passę. Passę bez puszczonej bramki. 15 minut z City, po 90 z West Ham i krewetami to daje już blisko 200 minut bez puszczonej bramki. Idziemy na rekord! Zdecydowanie. Z Fulham po wygraną! To jedyny sensowny wniosek po pierwszych meczach w nowym sezonie.

2 komentarze do wpisu „Siwy po meczu…”

  1. Trzeba wysłać do Siwego, ekipę z TVN, żeby wznowili kręcenie programu „Nie do wiary”. Ten chłop jest oderwany od rzeczywistości i wygaduje, takie brednie, że będą mieli niezły materiał na wznowienie programu!!!

Dodaj komentarz