Rafa jest z nami, hej Rafa… wracamy do Premier League! :-)

rafa_jest_z_nami

Pierwsza bardzo dobra wiadomość jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do gry w Championship. Zostaje z nami Rafa a więc jest bardzo duża szansa na to, że poukłada ten klub od nowa. Wyrzuci szrot i zostawi tych, co faktycznie chcą grać a nie chodzić po boisku i myśleć o transferze do Arsenalu Euro 2016. Być może to jest kluczowa decyzja w kontekście szybkiego powrotu w szeregi Premier League – bardzo bym tego chciał. Swoją drogą Rafa najwidoczniej nie chciał mieć epizodu w Newcastle i spadku w CV, więc postanowił sobie i Pomidorowi innym coś udowodnić. To dobrze :-)

2 komentarze do wpisu „Rafa jest z nami, hej Rafa… wracamy do Premier League! :-)”

  1. Ufff, super niews! :D Teraz trzeba liczyć, że nie skrewią i po roku wydobędą się z tego kiblowania w Czempionsach. Pozostanie Beniteza z tą zgrają najemników to jeszcze nie tratwa ratunkowa ale koło ratunkowe już na pewno tak ;-)

  2. Uwaga, z góry przepraszam za tak koszmarne nadużycie, jakim będzie za chwilę upust moich „refleksji” :P ale po takiej informacji, że Rafa zostaje, jakoś nie umiem sobie dać na wstrzymanie. A coś czuję, że tekścik mi się co nieco przydługawy zaraz naprodukuje..Ten jeden, jedyny raz ;-) Wybaczcie więc staremu Arsenusowi, że taką Wam mękę chce zadać :P …Z góry uprzedzam, ze reanimacji nie udzielam :D Zatem pozwolę sobie na mały żywioł; sprawa akurat świeża.. NUFC pakuje manatki i udaje się na wygnanie :P Szkoda mi Newcastle i nie szkoda…ale musiało się tak stać, po tym jak Ci gnuśni kopacze masakrycznie grali przez cały sezon, jak mieli to wszystko głęboko w tyle: klub, kibiców, tradycje i herb :-( … no i ten nieudacznik Mclaren, który w momencie gdy objął ( z wielką łaską) posadę szkoleniowca, już był wsadzony na tykającą minę. Od początku „pachniało” że z tym El Pomidoro to ekipa z SJP będzie miała niemałe kłopoty, bo z tygodnia na tydzień grali tak, jakby się jeszcze uwstecznili, patrząc choćby na poprzedni i tak fatalny sezon.. jakby im ktoś mózgi pozamieniał, albo jakieś atrapy zamiast piłkarzy wystawił na boisko.. A trenejro z czerwoną facjatą, z meczu na mecz, przybierał tylko coraz głupszy wyraz twarzy, gdy po kolei rywale z tabeli tłukli Sroki aż pióra leciały…co zbliżenie kamery na El Pomidoro, to w pamięci zapadła mi ta Jego nierozgarnięta gęba :P …Teraz przyjdzie czas wielkiego testu w Czemiponsach: bo ani psychicznie nie są wydolni a tym bardziej przygotowani fizycznie, wytrzymałościowo na taką ilość twardo, siłowo rozgrywanych meczów okraszonych sporą dawką brutalnej kopaniny i podcinek a nie sentymentalnych przechadzek po boisku…o walorach ekwilibrystycznych Srok przemilczę, bo finezja techniczna, to słowo abstrakcja, którego nie używa się przy opisywaniu kłody drewna. a niestety większość tego składu zawodników z przykrością kojarzy mi się ze składem drewna.. Ale nie ma to tamto – ta czystka teraz jest niezbędna, i nie ma się co nad tym roztkliwiać. Niełatwe zadanie przed Benitezem, który będzie ich prowadził, ale „cojones” Mu nie brak, bo potrafi ustawić do pionu, o czym świadczą ostatnie nieprzegrane mecze Srok i uskrobane punkty, żadne tam fanfary, ale już jakiś maleńki progresik..światełko w tunelu – jak mawia klasyk S(ch)retyna :P Trzeba całą ekipę powoli odbudować, formacja po formacji, ogniwo za ogniwem, a nie bardzo jest kim..hmm.Pozytywem jest to, że wytnie się tych kapryśnych gwiazdorków, którzy pasożytują, biorą grubą kasę i nie mieli nigdy ochoty zostawiać serca i płuc na murawie dla tego Klubu. Te śmierdzące pasożytnicze pluskwy należy wywalić, żeby chory zespołowy „organizm” mógł dokonać samooczyszczenia.Niełatwo jest tez zmienić Ich wątłą boiskową mentalność: mentalność zbitych piesków, skopanych, sponiewieranych, wiecznie wycofanych; całej tej spanikowanej hałastry, która mdleje, gdy ma przez 3 sekundy utrzymać się przy piłce lub celnie podać do przodu, która zatraciła elementarne instynkty, zapomniała, co to piłkarskie abecadło..o żenująco przegrywanych notorycznie derbach z Sierściuchami, nawet szkoda wspominać..
    Kilku grajków warto zostawić, dokupić kilku młodych ale już wyróżniających się ambitnych, silnych, szybkich, z refleksem i sercem do gry, z kopem do przodu i ciągiem na bramkę, zanim ich ktoś z PL nie przechwyci..
    może to paradoks; ale teraz, jeszcze bardziej, jeszcze intensywniej, cała kibicowska brać zewsząd ( a jest Was również niemało w Polsce)) musi Ich dopingować. W nowym sezonie będą teraz, bardziej niż kiedykolwiek tego potrzebowali.Tym, którzy w Srokach pozostaną należy się wsparcie; zwłaszcza tym młodych, co do tej pory nie dawano zbyt wielu szans na wychodzenie w podstawowym składzie…bo przecież takie „tuzy futbolu” jak Collocini,Wiliamsony, Gufrany, Obertnany, Pappisy, Ameby, Taylory, Cheiki Tiote, Moussy i inne zmanierowane ” asy” musiały co mecz wieść wątpliwy prym poprzez zabetonowane miejsca w podstawowym składzie :-( .. Taka jest kolej rzeczy w przyrodzie, że na zgliszczach i popiołach odkażonej z robactwa gleby, może się dopiero coś zdrowego zmaterializować…innej drogi nie ma. Ekipa idzie do kwarantanny. Ciężki czas dla Nich, wydobyć się z Chempionsów już nie tak prosto jak jeszcze parę lat temu; już sama ilość meczów powala a i poziom się podniósł..no taka prawda. Mam nadzieje, że wyjdą z tej próby cało i oby po roku udanej kwarantanny, niczym świeży zaciąg, wyposażony w nadliczbowe pary mocnych nóg, płuc i mózgownic ruszyli znów na podbój najstarszej w świecie elity w piłce kopanej :-) Dobranoc Państwu! :-)

Dodaj komentarz