Kategoria: Sezon 2021/22

Football, Bloody Hell o sytuacji w Newcastle United

„Football, Bloody Hell” Kanał Sportowy: Wojciech Piela, Jarosław Koliński i Maciej Łuczak omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na angielskich boiskach


Unai Emery odrzuca Newcastle United?! Konkretne powody

Trener Unai Emery potwierdził po wygranym spotkaniu Villarrealu z Young Boys (2:0) w Lidze Mistrzów, że Newcastle United rzeczywiście wyraziło zainteresowanie zatrudnieniem go na stanowisku menedżera. Ale przynajmniej na razie nie zanosi się na to, aby miał przejść do angielskiego klubu.

Przedstawiciele „Srok” poszukują w dalszym ciągu usilnie wartościowego następcy zwolnionego Steve’a Bruce’a w obliczu coraz gorszej sytuacji klubu w Premier League.

Zespół, mający w niedalekim czasie włączyć się do walki o mistrzostwo Anglii za sprawą trafienia w ręce Saudyjskiego Funduszu Inwestycyjnego, zajmuje przedostatnią pozycję w tabeli i po dziesięciu rozegranych meczach (bez zwycięstwa) traci sześć punktów do ostatniej bezpiecznej pozycji.

Nowi właściciele wyrazili w minionych dniach nadzieję na to, że właściwą osobą do wyciągnięcia ich drużyny z kryzysu oraz wprowadzenia ją na wyższy poziom jest Unai Emery.

Obecny szkoleniowiec Villarrealu, a w przeszłości opiekun między innymi Valencii, Spartaka Moskwa, Sevilli, PSG czy Arsenalu, został w związku z tym zapytany o swoją obecną sytuację i zapewne ku zaskoczeniu wielu osób potwierdził fakt nawiązania kontaktu z przedstawicielami ekipy z St James’ Park.

  • Pojawiło się zainteresowanie ze strony Newcastle United i na razie to wszystko. Jeszcze nie wpłynęła żadna oferta do mnie i klubu, do której trzeba byłoby się ustosunkować. Nic więcej się nie dzieje. Zanim powiem tak lub nie, porozmawiam z klubem – zapewnił 50-latek.

Hiszpan objął stery nad „Żółtą łodzią podwodną” w lipcu ubiegłego roku i szybko osiągnął z nią pierwszy sukces w postaci wygrania Ligi Europy oraz dostania w ten sposób przepustki do gry w trwającej edycji Ligi Mistrzów.

Natomiast w LaLidze prowadzony przez niego zespół prezentuje się na razie średnio, bo zajmuje odległe trzynaste miejsce i traci już dziesięć punktów do strefy gwarantującej udział w elitarnych rozgrywkach na Starym Kontynencie.

Mimo to nie zanosi się jednak na to, aby Emery był z tego względu gotowy porzucić rozpoczętą misję w Villarrealu, o czym poinformował dziennikarz Guillem Balague.

  • Unai poczuł ogromną presję dnia meczowego. Ze strony Newcastle United brakuje jasnej wizji rozwoju klubu. Jeśli chcesz takiego trenera jak Emery, nie podchodzisz do niego w takim pośpiechu, bez oficjalnej oferty i praktycznie prezentując sprawę jako przesądzoną. Nie widzę, żeby ten ruch miał miejsce teraz i w tym sezonie. Może później, kiedy struktura zespołu będzie jaśniejsza, a wizja bardziej zdefiniowana – stwierdził pracownik BBC.

Dodał on jednocześnie, że 50-latek jest po pierwszych rozmowach z właścicielami „Żółtej łodzi podwodnej”, którzy nie widzą potrzeby do przedwczesnego zakończenia z nim współpracy. Hiszpan podobne stanowisko otrzymał ze strony piłkarzy, chcących dalej z nim pracować oraz od rodziny, niewyobrażającej sobie powrotu do Anglii w tym momencie.

Mimo wszystko, jeżeli Newcastle United przejdzie do konkretów, będzie musiało przygotować się nie tylko na złożenie atrakcyjnej oferty samemu Emery’emu, ale także do wyłożenia sześciu milionów euro na wykupienie jego kontraktu z Villarrealu.

źródło: transfery.info


Newcastle United wytypowało swój styczniowy priorytet transferowy

Newcastle United przygotowuje się do ofensywy transferowej. Już w styczniu priorytetem ma być pozyskanie Ismaili Sarra z Watfordu, informuje „Daily Mail”.

„Sroki” z dnia na dzień stały się jednym z najbogatszych klubów na świecie po tym jak stery nad zespołem przejął Saudyjski Fundusz Inwestycyjny. Nowi właściciele mają bardzo ambitne plany, do których zamierzają jednak podchodzić dość rozsądnie.

Na ten moment priorytetem jest wyprowadzenie drużyny ze sportowego dołka, w którym znalazła się jeszcze za poprzednich rządów. Aktualnie ekipa z St. James’ Park znajduje się w strefie spadkowej, niemniej w klubie panuje przekonanie, że po styczniowych wzmocnieniach uda się odwrócić losy sezonu i zakończyć go w bezpiecznej pozycji, co pozwoli na podjęcie kolejnych kroków.

Styczniową ofensywę transferową miałby rozpocząć Ismaila Sarr. 23-latek wyszkolił się w senegalskiej akademii Génération Foot, gdzie wypatrzyło go Metz. Następnie duże doświadczenie zdobył w Stade Rennais, z którego z kolei wypromował się na tyle, by trafić do Watfordu. Tam stał się gwiazdą zespołu, a klub widzi w nim potencjał na miarę Jacka Grealisha.

„Daily Mail” informuje, że „Szerszenie” wolałyby poczekać z ewentualnym transferem do lata, ponieważ wierzą, że w ten sposób udałoby się zarobić na skrzydłowym znacznie więcej. Newcastle United nie zamierza jednak zwlekać i już na styczeń planuje podjęcie odważnych kroków, mających na celu finalizację transakcji, nawet jeśli nie będzie to łatwe.

Senegalczyk świetnie odnalazł się na angielskich boiskach i zanotował już 23 trafienia oraz 16 asyst w barwach Watfordu. Potrzebował na to 79 występów. Co istotne, Sarr imponował formą zarówno w Championship, jak i Premier League. Nowe władze Newcastle liczą na to, że sprowadzenie go w znacznym stopniu ułatwi proces przekształcania klubu w potęgę.

źródło: transfery.info


Newcastle United sięgnie po gwiazdę Bundesligi?!

Na celowniku Newcastle United znalazł się Florian Wirtz, o czym informuje „Sport Bild”. Ofensywny pomocnik był obserwowany przez wysłanników angielskiego klubu przy okazji starcia Bayeru Leverkusen z FC Köln (2-2).

W ostatnich tygodniach w Newcastle United doszło do trzęsienia ziemi i klub trafił w ręce saudyjskiego funduszu inwestycyjnego. Plany nowych władz, które dysponują ogromnym kapitałem, są mocarstwowe. Zespół nie radził sobie jednak do tej pory najlepiej.

Po dziewięciu kolejkach „Sroki” plasują się w ligowej tabeli dopiero na dziewiętnastym miejscu z dorobkiem czterech punktów. Do bezpiecznego miejsca brakuje im trzy „oczka”.

Ze względu na słabe wyniki z posadą menedżera pożegnał się niedawno Steve Bruce. Bardzo możliwe, że jego następcą zostanie były szkoleniowiec między innymi Borussii Dortmund, Lucien Favre.

Kto klubu nie przejmie, to celem będzie spokojne utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Anglii. Następnie nowy trener postara się zbudować zespół, który miałby walczyć o górną część ligowej tabeli. Żeby jednak tak się stało, potrzebne są wzmocnienia.

Lista zawodników łączonych z przenosinami na St James’ Park jest długa. Teraz dołączyło do niej kolejne nazwisko. Według informacji „Sport Bild” w kręgu zainteresowań brytyjskiego podmiotu znalazł się Florian Wirtz.

Utalentowany Niemiec, który jest wschodzącą gwiazdą Bundesligi, od jakiegoś czasu jest obserwowany przez europejskich potentatów. Do tej pory mówiło się o nim między innymi w kontekście takich ekip jak między innymi Bayern Monachium oraz Liverpool. Teraz dołącza do nich Newcastle United.

Jeden ze skautów „Srok” był obecny na meczu Bundesligi, w którym to Bayer Leverkusen 18-latka mierzył się na wyjeździe z FC Köln (2-2). Wirtz bramki wprawdzie nie zdobył, ale zaprezentował się całkiem solidnie.

Sprawa ewentualnego odejścia Niemca nie należy jednak do najłatwiejszych. „Aptekarze” mają konkretne wymagania. Mówi się o kwocie transferowej rzędu 100 milionów euro. Ponadto do transakcji miałoby dojść nie wcześniej niż w 2023 roku.

Co na to Newcastle United? Wątpliwe wydaje się, aby przedstawiciel Premier League chciał czekać i bardzo możliwy jest scenariusz, w którym do Leverkusen wpłynie oferta za Wirtza. Dosyć rozsądnym terminem wydaje się najbliższe lato.

Przedstawiciel rocznika 2003 rozegrał w trwającym sezonie łącznie 12 meczów. W tym czasie strzelił sześć goli i zanotował sześć asyst.

Kontrakt wiąże ofensywnego pomocnika z obecnym pracodawcą do 30 czerwca 2023 roku.

źródło: transfery.info