Tag: Manchester City

Mecz z City w Tortilli

Tortilla Factory

Dzisiejszy mecz oglądamy w Tortilli. Zainteresowanych zobaczeniem kolejnego wpierdolu i genialnej taktyki Siwego spotkania „Srok” serdecznie zapraszamy!


Manchester City – Newcastle w Zgorzelcu

Pierwszy mecz Newcastle w nowym sezonie miałem okazję obejrzeć u Tomka w Zgorzelcu. W zasadzie był to punkt spotkania z chłopakami wracającymi z Węgier. Jak zwykle gościna Tomka stała na bardzo wysokim poziomie. Jedzenie super, piwo najlepsze z możliwych, grill, działka… Wszystko lux tylko ten mecz… Nastawialiśmy się na walkę i miłą niespodziankę a spotkało nas tęgie lanie i duże rozczarowanie. Newcastle pana Siwego nie ma stylu, nie ma charakteru a za to ma bandę francuskich cudaków, napastników z okręgówki (z całym szacunkiem dla tej klasy rozgrywkowej), buntowników (i to miał być kapitan zespołu?) i styl gry: kopnij daleko pod bramkę rywala i biegnij bez pojęcia, bez pomysłu w dal… W siną dal…

Dzięki Tomek za możliwość spędzenia u Ciebie tych kilku dni i do następnego oczywiście :-)


W drodze do Newcastle…

za oknem stadion Manchesteru City a w pociągu polskie piwo ;-)


Przed meczem ze Swansea

Dokładnie w ostatni dzień lutego, ale wiele wiele lat temu, bo aż w 1976 (chyba tylko Bartuś to pamięta) graliśmy w jedynym w historii finale pucharu ligi angielskiej. Oczywiście wjebaliśmy… i to z $hity. Dlaczego teraz akurat o tym? A dlatego, że Swanselona właśnie co wygrała taki puchar po dramatycznym boju z Bradford, gdzie pierwsze skrzypce musiał grać nasz Curtis Good. Tylko po co zmienili go w przerwie? ;-). Dobra dosyć już tego nabijania się z naszych pokrak. Gramy teraz ze Swansea i tak myślę sobie, że być może Łabędzie będą jeszcze w trakcie świętowania tego ogromnego sukcesu… Jak myślicie? Jak tu zagrać na naszych? Przecież jakiś kuponik trzeba puścić, co? :-). Przydałoby się coś wygrać. Jak pamiętacie ciągle mam w grze papieża i już oczekuje na konklawe ;-)

28.02.1976 Newcastle United – Manchester City 1:2

trzeba przyznać, że bramka na 1-2 niezła…