Maritimo – gówniana gra, chujowy wynik! Tylko kebab dał radę! ;-)

Kolejne rozczarowanie zaserwowane przez siwy łeb Siwego! Żenująca gra, ekran zasłaniany przez jednego z Blues Brothers, drogie piwo. To nas spotkało a w zamian otrzymaliśmy remis 1-1 z niewidomymi średniakiem ligi portugalskiej. Na meczu był niejaki Adi (chyba tak na niego mówią… nie pamiętam, bo już dawno tej mordki nie widziałem). Prawdziwe święto. Sprawdziło się też powiedzenie, że jak Adi z nami ogląda mecz to nigdy nie wygrywamy ;-). Po meczu udaliśmy się utartym szlakiem, czyli po piwko do nocnego i na kebabik do Aladyna. Aladyn dobry chłopak poczęstował nas jeszcze frytkami belgijskimi, co bardzo ucieszyło Bartusia, który mógł jeszcze się dopchać na koniec dnia ;-). Spotkanie pozytywne, jedynie sam mecz i wynik do dupy! Siwy – oby tak dalej! Kres twojej siwej posady zbliża się nieubłaganie…

no nie wierzę, że pojawił się na meczu…

blues brothers nie mógł się zdecydować czy chce siedzieć, czy oglądać mecz czy zapychać kichy…

Eljocisko było najbardziej zadowolone, gdy miało piwko ze sklepu a kebabik już się robił ;-)

Maritimo w czwartek!

W czwartek oglądamy mecz z Maritimo w lokalu Tortilla Factory (ul. Wilcza 46, 00-679 Warszawa-Śródmieście). Wszystkich chętnych zapraszamy. Kolego „Wariacie” (ze strony nufc.pl) wpadnij na meczyk, zabierz szalik to dostaniesz kaskę za niego, bo nie ma sensu robić dodatkowych kosztów w postaci przesyłki pocztowej. Widzimy się jakoś przed 21-szą na miejscu!

Europejskie granie według Siwego

Wczoraj mieliśmy próbkę możliwości w wykonaniu zespołu, który desygnował do gry Siwulec. Nasza bardzo utalentowana młodzież uraczyła nas niesamowitym widowiskiem. Myślę, że będą z nich ludzie. Wszak mają od kogo się uczyć i kogo podpatrywać. Na boisku mogli przecież obcować z samym Williamsonem a to już coś! Chłopak pokazał im jak gra się po profesorsku kopie się po czole i to za duże pieniądze. Nic tylko naśladować! Widowisko tak żenujące, że nawet stream nie chciał tego puszczać i ciągle zacinał. Może to i lepiej. Oglądając tak marny mecz można popaść w różne nałogi i coś jest w tym stwierdzeniu Woody’ego, żeby odpuścić sobie oglądanie meczów dopóki na ławce będzie siedział Siwy!

PS. Wieczór do dupy, ale może przynajmniej Wariat miał tego dnia trochę więcej szczęścia i coś tam „podziałał” w temacie, bo widać było, że jest pełen wigoru i pozytywnej energii ;-)

Na szczęście relacja TV wyglądała tak jak powyżej, więc oszczędziliśmy sobie widoku siwej gęby, która zafundowała nam taki „piłkarski spektakl”

Oglądacie na własną odpowiedzialność :-)

Maritimo – Newcastle. Czekamy w Bradley’u!

Pora rozpocząć zmagania grupowe w Lidze Europejskiej. Na początek Maritimo. Jako że transmisję z czwartkowego spotkania zapowiedział kanał ESPN umawiamy się tym razem dla odmiany w… Bradley’u :-) Znacie adres, ale napiszę go po raz kolejny: Jimmy Bradley’s Irish Bar  (Warsaw Towers, ul. Sienna 39, 00-121 Warszawa). Spotykamy się tradycyjnie przed meczem, czyli jakoś przed 19-tą. Zapraszamy także nowe osoby. Nie wiem czy to zasługa tej strony czy wpisów na nufc.pl, ale widać małe postępy w składzie osobowym. Pojawiają się nowi (szkoda, że niektórzy starzy już wymiękają…) i być może to początek tendencji wzrostowej na kolejnych meczach! Można na Was liczyć? Kto będzie?

PS. Tylko proszę bez głupich wpisów ;-) Kto uważa, że grają słabe zespoły albo że te rozgrywki są mało interesujące to niech nie przychodzi! :-) O! I tyle!