Jedyny fajny moment z sobotniego meczu ;-)

Doczekaliśmy się jakiegoś pozytywu na meczu z Chelsea. Po ponad godzinie gry Siwy oszczędził nam widoku pana Simpsona grającego ciągle do tyłu… Zdjęcie kalecznika z placu było jedynym godnym zapamiętania momentem z tego meczu! Oby to było ostatnie wejście i zejście z boiska w barwach Newcastle! Szkoda, że aż tyle to trwało zanim Siwy zorientował się, że jeden z piłkarzy wyraźnie odstaje od reszty…

2 komentarze do wpisu „Jedyny fajny moment z sobotniego meczu ;-)”

Dodaj komentarz