Cóż za piękny wieczór! W mieszkaniu Bartka byliśmy świadkami wspaniałej walki porażki Legii i zasłużonej wymęczonej wygranej Newcastle! O ile Legia nie miała kim zagrać, żeby osiągnąć lepszy wynik (choć gorsza od Rosenborga nie była…) to Siwy po raz kolejny pokazał, że lubi trzymać kibiców w napięciu do ostatniej minuty. Szkoda, że w klatce zabrakło Harpera a mielibyśmy gwarantowane 30 minut więcej tego spektaklu na miarę Ligi Europy (czy tam Europejskiej – jeden chuj pies!). Siwy miał farta, że sędzia trochę nam pomógł, ale Krul też powinien odmówić ze 3 zdrowaśki za strzał, który niewiele minął słupek jego bramki… Ogólnie to co? Żenada mili Państwo! Żenada, że w takim stylu awansowaliśmy do kolejnej fazy! Pomijam już wynik, bo mimo wszystko dał nam awans, ale gra… Gra!… GRA KURWA! Kogoś jeszcze szczypały oczy jak na to patrzył? Charzyk podobno dałeś za bilet na ten mecz 20 funciaków… No cóż… Współczuje Ci, że musiałeś uczestniczyć w tym skandalicznym wydarzeniu i to za własne ciężko zarobione pieniądze. Kolejna ciekawa informacja to losowanie Pucharu Ligi (czyli Capital One Cup) i spotkanie z czerwonymi chujkami z Manchesteru. Siwy wiem, że liga jest najważniejsza i że to dla Ciebie żaden puchar, ale nie przesadzaj z rezerwami, bo jak nas powiozą wysokim wynikiem to nijak się z tego nie wytłumaczysz. Graj ogórkami kim chcesz, ale z takim nastawieniem i z takim poziomem, który mieliśmy okazję zobaczyć to nie ma co napalać się na fajną przygodę w pucharach… Wiadomo, siwe przysłowie mówi: liga to nie wszystko, ale wszystko bez ligi to chuj!

Na koniec bramka, która dała nam „pewny” awans! Brawo! Co za mierzony strzał! 😉

Vuckic (21′) 1-0