Tag: Metalist Charków

Po zwycięstwo z Charkowem!

Idziemy za ciosem. Papieża już wybrałem (i tak będzie ktoś inny) to teraz wracamy do sagi pt. „jak przegrać wszystko na Newcastle!”. Z taktyki na tzw. remis póki co rezygnuje, ale jeszcze do niej wrócę (zapewne bardzo szybko). Teraz gram na naszych! Z pełną wiarą i przekonaniem. To znaczy zostałem przekonany przez – jak to się mówi – ekspertów z branży bukmacherskiej. Żaden Siwy, wróżenie z fusów czy laleczka voodoo. Pewną ręką zagrane to i pewny wpierdol będzie kasa wydaje się być pewniejsza. Jak zwykle przy okazji takich spotkań szukałem nawiązania do wspaniałej historii Newcastle. Dzisiaj wyszło mi, że mamy walentynki do chuja ha ha urodziny obchodzi sam King Kev. Ha! Spodziewam się, że jego dobry duch pomoże w pokonaniu Ukraińców i zapewni naszym pokaźną zaliczkę przed rewanżem. Teraz już nie ma odwrotu. „Sroki” do boju!

king kev

jak wygramy to obiecuję, że przy najbliższej okazji kupię koszulkę King Kev’a – oczywiście jak będzie w promocji za funciaka ;-)

metalist

za kilka godzin zaksięguję pieniążki :-)


Metalist Charków w Tortilli!

Tortilla Factory

Już w czwartek rozpoczynamy fazę pucharową Ligi Europejskiej. Rywal już w pierwszym meczu wyleczy nas z awansu jest jak najbardziej do ogrania. A skoro LE i czwartek to idziemy na kebabik do Aladyna widzimy się w Tortilli (ul. Wilcza 46). Liczę na dobrą frekwencję. Nie przyjmuje tłumaczeń, że ciastka same się nie zrobią, że muszę do kina, do teatru czy z kobitą z okazji (o fuck) Walentynek posiedzieć na M jak miłość… Tak się nie bawimy. Widzę wszystkich w Tortilli jakoś przed 21:00. Do zoba!


W LE z Metalistem Charków

To sobie pograliśmy w pucharach :-D. Brazylijsko-Argentyński Ukraiński zespół nie pozostawi nam wątpliwości, kto jest lepszy. Dobrze, że pierwszy mecz gramy u siebie to jest szansa, żeby pojechać na Ukrainę z jakimkolwiek przyzwoitym wynikiem. Chyba, że w lutym zmienią się priorytety i Siwy będzie musiał skupić się na walce o utrzymanie w lidze… Co jest wielce prawdopodobne mając za trenera siwą łajzę!