Tag: Joe Kinnear

Pracował ciężko…

jfk


Kinnear w pracy

kinnear1

kinnear2


Trafił swój na swego!

Loic Remy

A jednak. Co nie udało się w styczniu to udało się teraz. Nie wiadomo czy to „zasługa” spadku QPR czy może umiejętności menedżerskich pana Kinnear’a, ale pan Loic „pogram pół roku i spadam gdzie indziej” Remy będzie naszym piłkarzem. Jeśli będzie błyszczał taką formą jak w QPR to zapowiada się powtórka z roku 2009. Najbardziej wzrusza mnie jego radość z faktu, że został „Sroką”.

Jestem bardzo zadowolony z tego, iż jestem zawodnikiem Newcastle United.

To wielki honor grać dla tak dużego klubu, cieszyłem się zainteresowaniem klubu w styczniu i jestem zadowolony, że ponowili to zainteresowanie tego lata.

Oj jak wspaniale. W styczniu cieszyłeś się z zainteresowania Newcastle, ale jeszcze bardziej ucieszyłeś się z możliwości gry w najsłabszym zespole Premier League ubiegłego sezonu. Wiem, że wtedy wierzyłeś, że pomożesz QPR wyjść ze spadku a nawet więcej – pokusić się o awans do europejskich pucharów. No brawo! U nas jakie cele sobie stawiasz? Witamy na pokładzie Titanica. Czekamy na pełne zanurzenie!


Tako rzecze prezes… (9)

Tako rzecze prezes...

Siedziałem dosyć długo cicho, ale czas przerwać milczenie. Prezes musi podsumować ostatnie dni i tygodnie w klubie i nie tylko ;-)

Co (nie)dobrego w naszym Newcastle? Naszym… Ba… Nikt mnie nie zniechęci do tego klubu i jego kibiców. Żaden siwy kmiot, pojebany zarząd czy osoba pana Dżoł Kiniera – to tak słowem wstępu drogi Tomku ;-). Zatem co tam dobrego? Jak zwykle wszystko do góry nogami. Szukamy bramkarza (po kiego chuja to nie wiem…), dalej ściągamy z Francji nołnejmów, kebaby mają się coraz lepiej a w ataku status quo – pan Ce Ce i pan „legenda klubu” z ambicjami do wstąpienia do klubu stu. No i mamy spektakularne transfery z klubu: Perczinio out, Simps out. Pan Kinia działa i mimo, że pozwolił sobie na mały urlop to wierzę, że… skończą się pechowe dni, następny dzień otworzy nowy rozdział mi… jak to rymowało WWO w pewnym kawałku. Czekam(y) na spektakularny transfer do klubu – napastnika z górnej półki (byle nie z Francji). Fajnie byłoby wrócić do sprawdzonej opcji z Dembusiem, ale dla naszego zarządu to nieosiągalny temat. Należy wierzyć i łudzić się, że po takim „aktywnym” okienku transferowym nie nastąpi piękna tragedia i podzielenie losu QPR. Jak będzie? Przekonamy się o tym za niewiele ponad miesiąc jak zaczniemy nowy sezon od zwycięstw z Man City i oczywiście West Ham! Będzie dobrze!

Teraz trochę o sprawach kibicowskich. Przed nami XI zlot kibiców Newcastle. Miejsce Ustka. Zainteresowanie? Jak zwykle ogromne! Nie wiem czy nie zabraknie miejsc dla wszystkich chętnych. A tak na poważnie to w dalszym ciągu borykamy się z problemami z frekwencją. Jeśli zlot dojdzie do skutku to już będzie to ogromy sukces organizacyjny. Staramy się go nagłaśniać, ale tradycyjnie spotykamy się z dziwnie znajomą ciszą w temacie… Po 7 latach organizowania zlotów formuła w takim kształcie ulega (niestety) wyczerpaniu. Co dalej? Dobre pytanie. Zamkniemy się na innych w lokalnych społecznościach? Wszystko ku temu przemawia, ale nie jest to dobre rozwiązanie. Po to są zloty, turnieje, spotkania aby integrować się, spędzać wspólnie czas a nie tylko w 4 kątach i przed monitorem. Kilka dni w skali całego roku to nie jest dużo i rezerwacja czasu na zlot powinna być jedynie formalnością. Cały czas wierzę, że mimo wszystko uda się nam spotkać w Ustce i nawet pomimo kiepskiej frekwencji (a na to się zanosi) nie zniechęcimy się do kolejnych wyjazdów pod szyldem Toon Army Poland :-). Bez odbioru ;-).